Moody's



share

Przy wszystkich narzekaniach w odniesieniu do słabej pozycji Polski na świecie, która nie pozwala nam rozwinąć skrzydeł, jedna słabość z całą pewnością została zniesiona. Polska weszła na drogę szanujących się krajów, które nie mają żadnych kompleksów przed bogatszymi ciotkami z zagranicy. Nie jest to moja optymistyczna interpretacja, ale potwierdzony stan rzeczy. Gdy zaczęła się międzynarodowa nagonka na Polskę i Polaków, bo mieli czelność wybrać inny niż lewicowy rząd, zewsząd padały dobre rady, jak sobie z tym radzić. Dołączyłem ochoczo do grona doradców i też dorzuciłem swoje trzy grosze. Propozycja nie była skomplikowana, zalecałem rządowi i całemu PiS lekceważący stosunek do rewizorów z Brukseli, Wenecji i Wall Street. Dziś wielu może powiedzieć, co to za rada, przecież oczywistością zalatuje. Zgadzam się, ale jeszcze pół roku temu mało kto uznawał jedyną słuszną postawę za oczywistość.