metka



share

Czasami mam opory przed używaniem ostrego języka, zawsze jest taka obawa, że sedno przekazu zostaje przykryte ornamentami. W przypadku Tuska i określenia „polityczny troll”, takich oporów nie mam, bo dokładnie to jest sednem przekazu. Z maniakalnym uporem podkreślam, że jeśli Tusk nie bredzi o „aresztowaniu autostrad”, „Ajatollahu”, czy „zielonej wyspie”, to nie ma zupełnie nic do powiedzenia. Zgoda, pewnie da się to nazwać bardziej elegancko, na przykład polityka czystego PR-u, ale to nie jest precyzyjne określenie i nie zawiera, tego co Tuska charakteryzuje najbardziej. On najzwyczajniej w świecie prymitywnie prowokuje i robi to non stop, cała jego polityczna działalność sprowadza się do rysowania styropianem po szkle.