Mastalerek



share

Drezyna PO jeszcze się toczy, bo przez 6 lat miała z górki, ale to są ostatnie centymetry. Swoim starym zwyczajem lubię wracać do starszych analiz, żeby sprawdzić ile w nich było prawdy. Przed chaotyczną wymianą stołków i rozpaczliwym poszukiwaniem kandydatów do nadzorowania spalonej ziemi, pozwoliłem sobie stwierdzić, że całe „szoł” starczy na kilka dni. O ile się pomyliłem? Ani jednej chwili, słowo ciałem się stało. Po rekonstrukcji wykonałem repetę, powtarzając się nieco, że zjazd PO zniknie z ekranów w podobnym czasie. Trafiony zatopiony i tej prawidłowości nie zmieni już nic. Przepraszam! Czeka nas jeden wyjątek zatytułowany „Donald wypad z baru”, o tym będzie się mówić dłużej niż tydzień, może nawet starczy tematu na wiele lat i mam nadzieję, że sądy również wezmą udział w dyskusji. Do czasu ostatecznego wydarzenia wszelkie parawany, duperele, wstawki, wrzutki, nie przeżyją dłużej niż dobę i kawałek.