maseczki



share

Rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia, były funkcjonariusz GW i były rzecznik ZUS za rządów Tuska, w porozumieniu z ministrem Niedzielskim, wiecznym urzędnikiem zatrudnianym przez kolejne rządy od czasów Oleksego, za radą Horbana, byłego doradcy byłej minister Kopacz, ogłosił nowy etap walki z pandemią. Wstęp do ogłoszenia był tradycyjny, po pierwsze wszystko zależy od nas, po drugie Niemcy wprowadzają. A co konkretnie? Po dzielnej rocznej walce z „pandemią” okazało się, że przyłbice, szaliki i nawet maseczki szyte z taką pasją przez „szafiarki”, dyktatorów mody i znane firmy odzieżowe, nie chronią przed pomorem. Przez rok mówili o tym, nie eksperci, ale „płaskoziemcy” i tak historia zatoczyła koło. Wniosek? Musimy być odpowiedzialni, jak Niemcy i zakładamy maseczki chirurgiczne.



share

Wczoraj popełniłem felieton, w którym przedstawiam szczegółowe wyliczenie dotyczące przebiegu szczepień. Dziś Dworczyk potwierdził, że rząd jest w stanie zapewnić 180 000 szczepień tygodniowo. Z tego wprost wynika, że szczepienia będą trwały do końca świata i jeden dzień dłużej, jak mawia inny magik od propagandy „zdrowotnej” i to jest pierwsza dobra wiadomość. Drugi komunikat rozwiewa złudzenia i plotki, jakie krążyły przez ostatnie dni, że zaszczepieni nie będą musieli zakrywać ust i nosa, co wydaje się tak oczywiste, że nawet rządowi „eksperci” powinni to przyjąć do wiadomości. Nic z tych rzeczy fanatyczne wyznanie „pandemicznej” wiary jest silniejsze od elementarnej logiki. Ten sam Dworczyk brutalnie przeciął spekulacje i oświadczył, że szczepienie nie zwalnia z DDM.



share

Pojawiła się cała seria badań, co ważne z każdej strony, od lewa do prawa, zatem poza ubogą metodologią można wykluczyć planowaną manipulację. O czym mówią te badania? Wyniki są naprawdę bardzo ciekawe i jednocześnie zaskakujące, czyli mamy gratkę dla socjologów. Ponad 60% Polaków uważa, że „święte szmatki” chronią ich przed śmiercionośnym wirusem i mnie to akurat w ogóle nie dziwi. Skala prania mózgów i wyniesienia tego świeckiego kultu do rangi religii zrobiła swoje. Powstaje jednak arcyważne pytanie, dlaczego przy tym poziomie otumanienia, nie więcej niż 20% jest zdecydowana na przyjcie szczepionki? Podaną wartość uśredniłem, a nawet zawyżyłem i podkreślam, że mówimy o kategorii: „zdecydowanie tak”.

Strony