Maciarewicz



share

Parę miesięcy temu napisałem tekst, który wzbudził konsternację i być może nawet zażenowanie. Wymienione reakcje dotyczyły tak jednej, jak i drugiej strony politycznego boju o Polskę. Tekst nosił taki oto tytuł: W PiS musi być ruski agent albo właśnie jest werbowany to logika działania Kremla. Jestem przyzwyczajony do szyderstw i krytyki wyjętej z miejsc, w które trener niemieckiej drużyny wkłada ręce, dlatego nie wracam do tej sprawy, aby triumfować, wracam, żeby przypomnieć. Ni stąd ni zowąd gorliwi przeciwnicy lustracji i prześmiewcy poszukiwaczy agentów, wynaleźli w otoczeniu Antoniego Macierewicza TW „Nonparel”. Niebywała sensacja, ale tylko dla frajerów.