Małgorzata Gersdorf



share

W końcu jakieś dobre informacje i to od razu dwie naraz, jakby ktoś w sposób szczególny chciał uhonorować Matkę Kurkę z okazji 48 urodzin. Żartuję sobie, bo ile można siedzieć w domu i chuchać w maseczkę, ale sprawy są bardzo poważne i jak to się mówi rozwojowe. Ledwo mi to przechodzi przez klawiaturę, niemniej faktem jest, że „pandemia” ułatwiła działania Prezydentowi RP i pozbawiła złudzeń kastę, mimo wszystko uporządkujmy te pozorne oczywistości zaczynając od Gersdorf i kasty. Do ostatniej chwili były naciski na Gersdorf ze strony Iustitia i Gazety Wyborczej, aby blokować wybór nowego prezesa Sadu Najwyższego. Nic z tych nacisków nie wyszło, Gersdorf dała sobie spokój i pod pretekstem „kwarantanny” nawet nie zwołała zgromadzenia.



share

Mechanizmy przecieków „tajnych rozmów” do prasy, znane są każdemu uważnemu obserwatorowi polskiej sceny politycznej i tu nie trzeba być dziennikarzem. Oczywiście ludzie mediów znają kuchnię podobnych zabiegów, ale w tej kuchni nie ma żadnych tajemnic – poznałem to miejsce. Jest dokładnie tak, jak ludzie mówią i piszą, zgłasza się jakiś współpracownik wyższej szyszki i w zależności od stopnia zażyłości z dziennikarzem albo zleca robotę wprost albo uprzejmie prosi, żeby dla dobra Ojczyzny uratować ten, czy tamten projekt.



share

Mało ostatnio Jarosława Kaczyńskiego w mediach i tak już było przed osławioną kontuzją kolana. Ciężko zgadywać o co tu chodzi, ale jeśli miałbym się temu procederowi poświęcić to stawiam na testy. Prezes PiS chce zobaczyć jak sobie radzą bez niego ewentualni następcy i to tacy, którzy chcą być następcami wbrew woli Kaczyńskiego, jak również ci przez Kaczyńskiego wstępnie rozpatrywani. No, ale to są tylko i wyłącznie moje intuicje, bo nie mam w tym zakresie żadnej wiedzy prócz paru plotek krążących po Warszawie. Być może rzeczywiście jest tak, że jak człowiek chory w dodatku z koniecznością hospitalizacji, to mało ma czasu i ochoty na sprawy doczesne, tym bardziej medialne.

Strony