lock down



share

Do przeciętnego zjadacza chleba z pasztetem drobiowym docierają wyłącznie szczątkowe informacje albo i zwykłe kłamstwa, które w nowomowie nazywane są „fake newsami”. Nie inaczej stało się z najnowszą sensacją „pandemiczną”, tym razem z udziałem Izraela. Cały ładunek emocjonalny przekazu zwiera się w jednym krótkim zdaniu: „Izrael po odnotowaniu rekordowej liczby przypadków jako pierwszy wprowadza drugi lock down.”. Taki nagłówek dla większości jest wystarczającym źródłem wiedzy, aby biegać po Internecie i powtarzać idiotyzmy o śmiercionośnym wirusie, przecież kto jak kto, ale Żydzi sobie krzywdy by nie wyrządzili. Tyle ignorancji i taniej podniety, a jakie są fakty?