Latkowski



share

Warto traktować poważnie niepoważne artykuły „Wprost”, bo odkąd tym niegdysiejszym tygodnikiem opinii zarządza były (?) gangster Latkowski publikacje nie są przypadkiem. Przypomnę, że Nowaka załatwił „Wprost”, taki sam los spotkał Fibaka i jeszcze paru innych ze świecznika. „Wprost” stał się organem czyszczącym i porządkującym, innymi słowy Latkowski jest cynglem nowej zmiany. Artykuł dotyczący finansowania PO przez niemiecką CDU na miesiąc przed wyborami wydaje się darem niebios. Gdyby coś takiego napisała Gazeta Polska albo Nasz Dziennik byłaby kupa śmiechu w mediach głównego nurtu, a „Wprost” tak się potraktować nie da. Na łamy „Wprost” Latkowski nie trafił przypadkiem i bez dwóch zdań spłaca stare długi. Mimo wszystko nie dołączę do zbiorowego podniecenia, bo jak zawsze trzeba zatrudnić nos i dopiero potem pisać o tym, co tu śmierdzi.

Strony