konkrety



share

Powoli rusza cała ta machina wyborcza ze wszystkimi jej wadami, zaletami i śmiesznostkami, a ponieważ to nie pierwsza kampania jaką obserwuję, to mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że mnie nic nie zaskakuje. Mamy kilkoro kandydatów i znów się powtarza ten sam scenariusz, czyli po pierwsze wszyscy przeciw PiS, choć wszyscy mówią, że mają program dla Polski. Po drugie nikt poza kandydatem PiS nie jest w stanie sformułować jasnych postulatów, ściśle związanych z codziennością, realnym życiem po prostu. Po trzecie przeciw konkretom jedynego poważnego kandydata, cała reszta rzuca bajki i baśnie opowiadane w takim rozkroku „zadowalającym wszystkich”, że aż kości trzeszczą.



share

Twórcy równoległej rzeczywistości zaplatali się we własne giczoły. Cały czas się mówi, poniekąd słusznie, że PiS otworzył za dużo frontów i nad częścią nie panuje. Trudno mi się nie zgodzić z tą oceną sytuacji, bo czuję się jej współtwórcą, ale w przypadku PiS to jest nadmiar ambicji, czasami brak kadr, nie zaś kompletny chaos i łapanie się za cokolwiek byle zaklinać rzeczywistość. Zupełnie przeciwnie mają się sprawy w obozie wroga, tam nastąpiła gwałtowna inflacja rewolucji.



share

Muszę się przyznać, że miałem w ogóle nie oglądać konferencji i prezentacji przygotowanej przez podkomisję smoleńską. Jestem zmęczony powielaniem tych samych argumentów, bez nowego materiału dowodowego, Spodziewałem się też wszystkich grzechów, które były popełniane przez Macierewicza na wcześniejszych konferencjach. Ostatecznie obejrzałem całość i nie żałuję. W końcu ktoś wyciągnął wnioski i zamiast szarpać się z bzdurami Laska, wygłaszać godzinne tyrady o brzozie i nie-brzozie, przygotowano prezentację z samymi konkretami. Przyjąłem z ulgą błogosławioną i długo wyczekiwaną odmianę, ale najważniejsze jest to, że ta nowa jakość jest przekonująca dla każdego myślącego człowieka i wywołuje popłoch wśród łgarzy.

Strony