konflikt pokoleń



share

Ciężko znaleźć/wymyślić coś tak prostego, tak trafnego, i przy okazji zabawnego. Prawdziwe haiku, każde słowo, każda kreska ma tu swoje znaczenia, nie ma niczego za mało ani niczego za wiele.
Mamy tu przedstawioną sytuację dosyć prozaiczną, jakich niby wiele znamy z własnego doświadczenia, i częstych opowieści znajomych. Nie jest nam trudno wyobrazić sobie nastrój, w jakim toczy się akcja, ani nie są nam dziwne słowa i zwroty jakie tu padają. Są standartowe, powszechne, wręcz używane przez nas niejako na zasadzie automatycznej odpowiedzi, reakcji na czyjeś słowa lub działanie.
Ich złożenie w tej kompozycji to prawdziwy majstersztyk. Nie tylko słowa, ale i mimika naszych bohaterów, odgrywa tu niesamowitą rolę. Każdy z nas widzi zakłopotanie chłopaka na obrazku nr2, jest to właściwie jedyny moment, gdzie ten chłopak okazuje jakiekolwiek emocje. Na pozostałych obrazkach z jego twarzy(i ciała) nie wyczytamy nic.