komformizm



share

Codzienne pisanie felietonów ociera się nie tylko o grafomanię, ale i o molestowanie Czytelników jak i o samobiczowanie autora. Kiedyś na spotkaniu autorskim jeden odważny uczestnik, już po wszystkim, gdy z całego obrządku zostało jedynie podpisywanie książek, zagaił w taki oto sposób: „Panie Piotrze, ale jak pan tyle pisze, to nie da się utrzymać formy, co?”. Obok odważnego stała jego żona i chyba nigdy nie zapomnę jej wzroku, a było to połączenie wzroku matki krzyczącej do niesfornego dziecka „w domu porozmawiamy” i wzroku teściowej wyciągającej pijanego zięcia z wesela.