kastrofa



share

Potoczne rozumienie zafiksowania, czy fiksacji jest prześmiewcze, po prostu ktoś ma na jakimś punkcie fioła, ale to termin prawie medyczny, w każdym razie psychologiczny. Zafiksowanie było przyczyną wielu katastrof lotniczych. Jedna z bardziej bezsensownych katastrof miała przyczynę w tym, że załoga skupiła się kontrolce, które błędnie wskazywała brak wysuniętego podwozia. Wszystkie czynności, jakie podjęto w kabinie, całkowicie skupiały się na tym fałszywym alarmie i angażowały całą załogę. Ustalenie przyczyny awarii zajęło załodze tyle czasu, że w samolocie skończyło się paliwo, co jeden z pilotów w końcu zauważył, ale było już za późno.



share

Ulubionym argumentem ludzi, którzy za nic nie odpowiadają jest żartobliwe pytanie: „A może jeszcze trzęsienie ziemi i gradobicie to moja winą?” W większości wypadków taki zabieg działa, ale przychodzi czas gdy już nic nie działa, ponieważ ludzie na widok Jonasza mają tylko jedną diagnozę – pogonić nieudacznika. Kulminacyjna fala nienawiści i pretensji zgłaszanych pod adresem Kaczyńskiego oraz całego PiS niosła ze sobą nie takie zarzuty. Kaczyński odpowiadał za ceny kur i jabłek, za liczbę medali zdobytych na olimpiadzie, za niezbyt wykwintne śniadania pielęgniarek, które koczowały pod gabinetem Kaczora i za 30 tysięcy zabitych na drogach. Tak się dzieje zawsze i z każdym, a w przypadku działaczy PO ludzka frustracja była tłamszona przez 6 lat i siłą rzeczy wybuchnie czymś potężniejszym niż trzęsienie ziemi z gradobiciem.