kapitał



share

W czasach symbolizowanych przez kufajkę i wielką płytę, z telewizji, ale też ze wszystkich możliwych stron, płynął dość spójny przekaz. Doganialiśmy USA i Albanię wyprzedzaliśmy o niepoliczalną ilość długości. Fabryki rosły razem ze wskaźnikami, PRL produkował: samoloty, statki, pociągi, samochody, motocykle, motorowery, rowery, sprzęt RTV i AGD. Huty, kopalnie, elektrownie i elektrociepłownie nie nadążały z dostarczeniem energii i surowca. Brakowało wszystkiego i prawie wszystkim, cena właściwie nie grała większej roli, ludzie płacili za samochód na giełdzie ze dwa razy więcej niż wynosiła cena fabryczna. Czy to oznacza, że gospodarka realnie socjalistyczna była błogosławiona i należy do niej sięgnąć? Mnie proszę o to nie pytać, a jeśli ktoś bardzo chce wiedzieć, to zdecydowanie odradzam powrót do przeszłości.



share

Zwolennicy ekonomii neoliberalnej sugerują krajom przeprowadzenie reform strukturalnych, a konkretnie: „deregulacji”, „wolnego handlu”, „obniżki wydatków korporacyjnych CIT”, „obniżki podatków dla najbogatszych” i „zahamowania emisji obligacji rządowych”? Ma to być recepta na wyjście z kryzysu i wzrost gospodarczy. Czy na pewno ich efektem jest wzrost potencjału produkcyjnego kraju?



share

Pisałem poprzednio o gospodarce Południowej Korei, która obecnie jest doskonałym (niestety) przykładem kolonii globalnego kapitału.
http://okiem.samuraja.salon24.pl/484793,j-kaczynski-z-3-rp-nie-wyszlo-to-bedzie-druga-korea
http://okiem.samuraja.salon24.pl/485242,j-kaczynski-z-3-rp-nie-wyszlo-to-bedzie-druga-korea-cz-2
http://okiem.samuraja.salon24.pl/486038,pan-prezes-kaczynski-buduje-druga-koree-cz-3
Niestety podobny proces trwa w wielu krajach, w tym i w Polsce. A ponieważ w początkowym okresie, wydaje się być korzystny dla kraju, to niestety „przebudzenie” może nastąpić za późno.

Strony