Joachim Brudziński



share

Odczekałem strategicznie parę dni, aby z bezpiecznego i rozsądnego dystansu odnieść się do mało zabawnej historii, która się wydarzyła nie w Pruchniku, ale w państwie polskim. Spróbuję uporządkować wątki, bo to jest wielowątkowa tragifarsa, i zacznę od tego co się stało w niewielkim polskim miasteczku. Polacy nic się nie stało, absolutnie nic się nie stało! Obojętnie jaką przyjąć wersję, czy będzie to reaktywacja wielowiekowej tradycji, czy prowokacja przygotowana przez ciemne siły polityczne, z perspektywy państwa nie stało się nic. Przyjęcie innego stanowiska oznacza, że państwo nie istnieje albo jest zbudowane z dykty.



share

Wczoraj na portalu Twitter Joachim Brudziński, nawiasem mówiąc kiepski i pogubiony minister, opublikował zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego na tle Beskidu Sądeckiego. Zdjęcie, jak zdjęcie chciałoby się rzec, ale po pierwsze nie ma takiego zdjęcia Kaczyńskiego, które nie byłoby szeroko komentowane, po drugie tak idiotycznych i kompromitujących komentarzy w wykonaniu „opozycji” i jej wyznawców jeszcze świat nie widział. Sceptycy mają prawo powątpiewać w moje kategoryczne stwierdzenia, wszak wiadomo, że ze strony tego towarzystwa można się spodziewać wszystkiego i wszystko już widzieliśmy. Nie tym razem.