imigranci



share

Merklówa napawa mniej coraz większym obrzydzeniem. Na początku myślałem, że najedli się szaleju i ochujeli w sposób typowy dla naszych neofeministek. Potem sięgnąłem pamięcią do historii i mi wyszło, że jednak się powtarza. Szkopy po latach siedzenia cicho i udawania demokratów modelowych, zaczęli rozgrywać UE w sposób dla siebie genetyczny. Nawet Franca siedzi potulnie, co oznacza tylko różnicę pomiędzy latami 30-tymi i drugą dekadą XXI w. Niemcy grają pierwsze skrzypce bez zagłuszania i nawet chujnia z VW i zapędami autorytarnymi (co pojeby z TVN mylą z autorytetem) tego nie zmieni.