ideowcy



share

Zrobiłem tak jak proponują psycholodzy, wczułem się w rolę i założyłem skórę przeciwnika. O tyle mi łatwiej, że nie tak dawno biłem się sam ze sobą, to wiem gdzie szukać rabusiów i rycerzy. W niedzielne popołudnie starałem się zrozumieć, co kieruje ludźmi głoszącymi chore idee, oczywiście w moim przekonaniu chore. Wyszedł mi średnio oryginalny dualizm, podzieliłem odmiennie myślącą ludzkość na ideowców i zwykłe kurwy. Dokonując podziału zastanawiałem się nad złagodzeniem nazewnictwa, bo trochę jestem umęczony pozwami i „magią” okładek „Newsweek’a”, niemniej doszedłem do słusznego wniosku, że autocenzura w tym konkretnym wypadku byłaby większym efekciarstwem niż efekciarska dosłowność. Kurwa i ideowiec to naprawdę niesamowicie ciekawe zagadnienie i warto je analizować z pełnym dobrodziejstwem inwentarza. Mylą się jedni i drudzy, po wyznaczonych stronach barykady, którzy wzajemnie zarzucają sobie tylko i wyłącznie polityczny teatr z politycznym cynizmem.