histeria



share

Zaczynam mieć potężne wyrzutu sumienia, czuję się jak nudziarz i co gorsze typ, który uważa się za wyjątkowo bystrego i przenikliwego, tymczasem po raz tysięczny pisze o banałach. Nie koniec na tym, pisze i używa tych samych fraz, bo za chwilę przypomnę, że „jeszcze 20 lat temu”… każdy posiadacz piątej klepki, nie pisnąłby słowem na temat rekrutacji do renomowanych szkół i uczelni. Jak świat światem ludzkość wiedziała, że do najlepszych dostawali się najlepsi, naturalnie nie licząc tych, którzy mieli dużo kur, jajek, masła albo tatę w centralnym komitecie.



share

Trochę reklamy i autopromocji, plus zarabiania kasy na początek. W środę w Gazecie Polskiej ukazał się mój felieton pod tytułem „Oj nie tak Panowie, nie tak!”. Kto przeczytał ten wie, kto nie przeczytał może pobiec do kiosku albo poczekać tydzień i się dowie z przedruku do Internetu, że w 100% spełniło się proroctwo autora. Felieton dotyczy „afery” KNF i był pisany tydzień wcześniej, w szczycie emocji, gdy z wielu stron słychać było, że „PiS się kończy”. Dziś nie sztuka powiedzieć, że jest po „aferze” KNF, wówczas było to wręcz brawurowe twierdzenie, ocierające się o szaleństwo.



share

Hitler też tak robił! Najstarszy „argument” internetowy, tak stary, jak sam Internet, to ostatnia odpowiedź tych, którzy niegdyś kradli i rządzili bez ograniczeń, a teraz najzwyczajniej w świecie się boją. Ustawy sądowe podpisane, reszta w toku, ale największa panika wybuchła przy czyszczeniu Trybunału Konstytucyjnego, to wtedy PO i Nowoczesna wraz ze „społecznymi” przybudówkami rzeczywiście usiłowały zorganizować coś w rodzaju puczu. Wyszło tak jak wyszło, jednak z perspektywy czasu jedynie część działań i zachowań można uznać za śmieszną, druga część jest śmiertelnie poważna.

Strony