hejt



share

Co ja słyszę?! 29 marca 2019 roku, w Muzeum Polin ma się odbyć spotkanie, z udziałem Jerzego Owsiaka i RPO Adama Bodnara, poświęcone „hejtowi”. Rzecz wygląda wyjątkowo profesjonalnie, a wyżej wymienione nazwiska zapewniają pełen profesjonalizm. Takiej okazji szanujący się „hejter” nie może przepuścić. Chcę tam być! Zapowiada się pojedynek stulecia, pomiędzy Jerzym Owsiakiem, znanym od lat największym hejterem III RP, który przegrał pięć procesów o „mowę nienawiści” i pretendentem Matką Kurką, ze znacznie mniejszym dorobkiem.



share

Właśnie zakończyła się debata o „hejcie”, która odbyła się w Muzeum Polin z udziałem samych specjalistów w tej dziedzinie, pełnych profesjonalistów z Jurkiem Owsiakiem na czele. Obok Owsiaka zasiadł rzecznik Adam Bodnar, Zbigniew Hołdys i lewicowi prezesi fundacji, które walczą o to, aby każdy katolik sponiewierany przez „osobę transpłciową” odpowiedział za to przed sądem. Debata wyglądała tak, że lepsze towarzystwo przemówiło do ludu, aby lud nie „hejtował” lepszego towarzystwa, bo to lepsze towarzystwo bardzo boli. Przy czym trzeba odnotować, że prelegent Owsiak obiektywnie zauważył swój problem z "hejtem", za co był wielokrotnie i niesprawiedliwie osądzany.



share

Zwykły Internauta, co należy czytać jako komplement, przyjrzał się najnowszej produkcji z udziałem PO i Gazety Wyborczej pod tytułem „Hejt STOP”. W artykule opublikowanym przez biuletyn marksistów pojawiły się zdjęcia, jedno z nich jest ilustracją felietonu, drugie można znaleźć bez trudu pod hasłem: „GW i PO walczą z hejtem”. Jak widzimy jakaś świnia, cham i bydlak, napisał na świeżo odnowionej ścianie, za pieniądze z ukochanej Unii Europejskiej, że Mahomet to pedał i kurwa. Pytanie kim mógł być ten „hejter”? Naturalnie podejrzenia padają na „typowego Polaka-cebulaka”, czy też Prawdziwego Polaka. Tymczasem wspomniany internauta wziął zdjęcie pod mikroskop i wyszło mu, że napis został sporządzony w programie graficznym i na ścianie nigdy go nie było, co zresztą potwierdzają liczni mieszkańcy Warszawy, którzy korzystają z widocznej na zdjęciu stacji metra Wilanowska.

Strony