Hartwich



share

Nie wiem jak na innych wsiach, ale w moich okolicach jest takie powiedzenie, że co za dużo, to i świnia nie zje. Przesyt w każdej dziedzinie życia zawsze kończy się podobnie albo zbiera na wymioty albo człowiek odwraca głowę i ucieka do swoich zadań. Przewidywania po wyborze Jachiry, Hartwich i jeszcze kilku innych cudaków, choćby Senyszyn, były jednoznaczne. Wspomniane miały organizować żenujące spektakle w sejmie i tak też się dzieje, ale na niewielu to robi jakiekolwiek wrażenie. Jeśli już coś szczególnie rzuciło Polakom w oczy, to bardziej drzemki sejmowe starego socjaldemokraty Korwina, niż występy Iwony i reszty koleżanek.



share

Poza poziomem intelektualnym lub raczej jego brakiem, oraz dożywotnim brakiem wiarygodności, PO ze Schetyną mają jeszcze jeden wielki brak. W pierwszym odruchu chciałem napisać, że chodzi o brak przyzwoitości, ale to by oznaczało, że chłopcy z PO nie pomagają mamie w zmywaniu naczyń (płeć społeczna), a dziewczęta kradną pomadki swoim koleżankom i starszym siostrom. Nie chodzi zatem o brak przyzwoitości, tylko o coś znacznie poważniejszego. Jedni nazywają to kręgosłupem moralnym inni systemem wartości. Zwracam dość często uwagę, jak ta nieodzowna część życia człowieka wygląda w wydaniu „liberalnego” towarzystwa, ale oni ciągle dodają coś od siebie.