globaliści



share

Widać jak na dłoni, że Ameryka pogrąża się w głębokim kryzysie i wszystko wskazuje na to, że nie jest kryzys naturalny. Ameryka jaką znamy znalazła się na celowniku globalistycznych sił aktywujących zapalnik mający rozwalić i pogrzebać świat jaki znamy. Ci z nas wychowani w komunistycznej Polsce (PRL), następnie przez dekady żyjący w kapitalistycznej Ameryce, ze zdumieniem zauważamy, że nawet na ziemi Waszyngtona dogania nas, depcze nam po piętach komunizm! Dodatkowo w ramach przyspieszenia bliski nam świat został zdzielony przez łeb medialnym kijem bejsbolowym zakończonym biologiczną wiązką strachu C-19. Obserwujemy drastyczne i raptowne medialne pompowanie czerwonego balona tym razem przy użyciu lewej karty rasizmu. Wreszcie globaliści po niepowodzeniach z narzuceniem swojej wersji Globalnego Ocieplenia i uderzenia wirusową mgłą strachu zdecydowali się na taktykę retro, czyli grę mniejszościami. Czyli w tym wypadku sięgnęli po rasizm. 



share

Jest niebezpieczeństwo, że kolejny plan “kulturalnego” pozbycia się Trumpa może jednak nie wypalić, a do wyborów już tylko 5 miesięcy. Nie ma pewności, czy uda się destabilizacja państwa przez anarchistów w służbie globalistów. Xi Jinping zaciera ręce, Putin sprawdza w google terminy “kolorowa rewolucja” i “Majdan”. Rozgrzane media, które obsługują już kolejny pomysł przedwyborczy mogą  same złapać wirusa, szczególnie po ostatnich doniesieniach szacujących poziom bezrobocia w maju jedynie na 13,3% (oczekiwano 20%) i wzrost zatrudnienia w maju o 2,5 mln. Nadchodzi czas barbarzyńców. Chaos jest najlepszym sprzymierzeńcem globalnej lewicy, to ich jedyna nadzieja tak na zwycięstwo w listopadowych wyborach jak i realizacji orwellowskiej wizji świata. Jednak prognozy ekonomiczne przewidują spadek GDP w drugim kwartale nawet o 53% i choć Trump nabiera wiatru w żagle, wiele jeszcze może się wydarzyć.



share

Wcale nie chodzi tu o mocarstwową rolę Ameryki na arenie międzynarodowej, bardziej interesujące jest pytanie czy może prawdziwej Ameryki już nie ma? Czy w kolejnych odsłonach w starciu z globalizmem potrafi mu się oprzeć i nie da się zepchnąć do rezerwatu państw wydmuszek przy okazji uderzeń chińskiego kung-flu? W dzisiejszym świecie ścierają się dwie główne siły, jedna skupia tradycyjnych obleśnie bogatych, chciwych kontroli banksterów, rewolucjonistów z Nowego Porządku światowego połączonych z wypasionymi korporacjami i najzwyklejszych komuchów. Druga będąca już w odwrocie jest przedłużeniem historycznych państw narodowych jakie znamy, kultur tożsamości opartych o cywilizacje wyrosłe z religii i oparte o aspirowanie do szacunku do   godności, praw i wolności człowieka pochodzących od Boga, a niekoniecznie od jakiegoś komitetu bogatych watażków.

Strony