globaliści



share

To pewnie mój ostatni wpis w tym roku, więc zatańczę na całym parkiecie. Jesień (właśnie odeszła) to piękna pora również w życiu człowieka, kiedy najpierw zachwycony wszędzie wybuchającą potencją wiosny, wyzwolony latem do sięgnięcia po pełnię życia, odkrywa tajemnicze ścieżki do szansy poznania  tajemnic własnej osiągniętej głębi budując też własną dojrzałość. Przejdźmy jednak do spraw bieżących i spójrzmy na najbardziej dziś drążące ludzkość problemy. 

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQEdOMcr4cdOHjato1nfUCKoOPEg3oULK9jqF5axBNx9tqEuzVCsw&s 



share

Obserwując dzisiejsze zmagania wśród elit politycznych US można powiedzieć, że Trump jest granatem rzuconym w dotychczasowy wypracowany porządek globalnych  sił i układów, dlatego wiele dłoni chciałoby go jak najszybciej pochwycić i odrzucić tak szybko i daleko jak tylko się da!



share

W polityce nie ma przestojów, nie ma nudy, polityka przypomina giełdę. Ambitni i chytrzy chłopcy i panienki od świtu do zmierzchu czyszczą lufy medialnych dział i ładują je podstępnie wygadanymi kartaczami, a think tanki w pocie czoła wymyślają kolejne smoki latające, sieci i pułapki na najgrubszego zwierza.  Takim grubym zwierzem dla globlewicy w USA jest prezydent Trump. Człowiek z przysłowiowego nikąd, który raptem nieupilnowany wlazł globalistom w szkodę. Tak naprawdę to Trump jest wyrośniętym dzieckiem osławionej buntowniczej Tea Party (z 2010 r) autentycznie i desperacko obudzonej ostatnim dzwonkiem przed swoją zagładą.

Strony