Gliński



share

Krąży od dawna taki dowcip, że o setnej rocznicy zwycięskiej „Bitwy Warszawskiej” było wiadomo od 100 lat i to jest dowcip taki sobie, gorzej, że nic innego i poważnego w związku z tą rocznicą się nie stało. PiS wiedział i ma władzę od 5 lat, jest to wystarczająco dużo czasu, aby wybudować łuk triumfalny, postawić pomnik, przygotować defiladę Wojska Polskiego, jakiej świat nie widział. Co więcej wszystkie te projekty były w planach i jeśli cokolwiek da się usprawiedliwić „pandemią”, to wyłącznie defiladę, ale tylko na zasadzie alibi i tak też się stało. Przy tej smutnej okazji chciałbym jeszcze z bólem podkreślić, że żałosnego widoku żołnierzy w maseczkach, przy trzydziestostopniowym upale, długo nie zapomnę, był to obraz ta groteskowy i bezsensowny, jaki tylko propagandyści polityczni potrafią stworzyć.



share

Czas najwyższy, głośno i dosadnie powiedzieć to, co chyba już wszyscy myślący ludzie widzą, a tragifarsy nie ma końca. Polska Fundacja Narodowa to jest jedno wielkie pasmo nieszczęść i kompromitacji, całkowita porażka PiS i samego Jarosława Kaczyńskiego, o czym za chwilę. Na pytanie, co dobrego PFN zrobiła dla Polski odpowiedź jest tylko jedna i zawiera się w krótkim słowie – NIC. PFN nie włożyła jednego grama wkładu w ochronę dobrego imienia Polski, ale to jeszcze nie koniec. Prawdziwą tragedią jest fakt, że fundacja narobiła wielkiego bałaganu i naraziła dobre imię Polski na śmieszność. Przykłady mnożą się same, jak króliki, wystarczy wspomnieć głośny rejs używanym francuskim złomem, z kapitanem Kusznierewiczem na pokładzie.



share

tu link do petycji

Nadużycia, które wychodzą na światło dzienne w kwestii wydatkowania i niekontrolowanych transferów publicznych pieniędzy na różnego rodzaju fundacje, skłaniają do zastanowienia się w ogóle nad sensem ich finansowania z budżetu państwa.

Min. Piotr Gliński wpisał się swoimi ostatnimi wystąpieniami w te niejasne układy, przepraszał skompromitowane osoby ze skompromitowanych fundacji.

Powiązania ministra oraz jego małżonki z fundacjami, dotowanymi z budżetu i organizacje zagraniczne sprawiają, że ranga Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz funkcji wicepremiera RP znacząco została nadwyrężona. Osoba na tak eksponowanym stanowisku nie powinna budzić, żadnych wątpliwości moralnych, prawnych oraz zwykłej ludzkiej uczciwości.

Strony