Girzyński



share

Te same sprawy, ale różni ludzie. Pierwszy zawsze trącał mi Sławkiem Nowakiem i chociaż przyjmuję do wiadomości, że jego dokonania, jak to powiedział Kaczor, raczej są żałosne niż aferalne, to nie mam zamiaru go bronić. Girzyński to zupełnie inna bajka i inny człowiek. Na ile zdążyłem się zorientować, poseł wziął z kancelarii sejmu ryczałt na podróż i zaoszczędził rezygnując z przejazdu w klasie biznes. Nie upieram się, nie twierdzę, że tak było, ale Girzyński zupełnie inaczej się zachowuje i jego zachowanie jest co najmniej o dwie klasy wyżej niż Hofmana. Tę dwójkę i jeszcze paru innych ocenia Sikorski. No, na miły Bóg, facet, który potrafi suszyć papier toaletowy, żeby się nie zmarnowało, zaprasza do knajpy na koszt gościa, a przyciśnięty do muru blisko tydzień męczy się z własnym charakterem, by na końcu oddać tylko za wino, wydaje się śmiesznym sędzią we własnej sprawie.