exit poll



share

Przy takim natłoku „informacji” nie ma sensu dodawać 150 kolejnych, ale parę zawsze warto. Nic się w exit poll wykonanym przez IPSOS nie zgadza, łącznie z samym wynikiem, który skorygowali przed 21.00. Cudów nie ma, są tylko zlecenia i wiadomo, że co roku w Internecie dane z exit poll są publikowane w Internecie, ale jeszcze nigdy nie było tak, aby w ciągu paru godzin zmieniły się w tak znacznym stopniu. Tym bardziej się to kupy nie trzyma, że dane PKW wprawdzie pokazują wyższą frekwencję, ale rozkład zgodnie z moimi przewidywaniami wygląda tak, że wieś i Polska powiatowa zrobiła największą różnicę.



share

Podsumowanie na gorąco, sama treść bez ornamentów. Na parę tygodni przed wyborami pisałem, że kampania PiS ociera się o perfekcję i nie pomyliłem się. Dwa fenomeny odpowiedzialne są za pogrom wyborczym i oba są na koncie PiS. Frekwencja w granicach 40% to efekt połączenia batalii na krajowym podwórku z wyborami europejskimi. Coś podobnego nie udało się nigdy dotąd i to zdecydowanie zasługa „Piątki Kaczyńskiego”, plus wojny ideologicznej rozpętanej przez PO, wspieranej przez Sekielskiego Tuska i Jażdżewskiego. Kolejny raz się okazało, że w katolickiej Polsce na debilnym antyklerykalizmie można tylko przegrać. Przy tym kluczowa była reakcja PiS, stanowcze potępienie pedofilii w Kościele, przy jednoczesnej obronie wartości chrześcijańskich. Lepiej tego nie można było rozegrać i to nie tylko w kontekście wyborów, ale w ramach państwa i narodu.