Eurokorpus



share

Mamy na medialnych falach najnowsze słowo hit, brzmi trochę komicznie, trochę medycznie, ale najbardziej to brzmi tajemniczo. Z czystej ludzkiej ciekawości zapłaciłbym nie więcej niż 20 złotych, żeby się dowiedzieć ilu dziennikarzy opozycyjnych i posłów opozycji w poniedziałek po południu wiedziało, co to jest Eurokorpus i z czym to się je. Takiej możliwości weryfikacji nie ma, ale chyba nie będzie wielkim nadużyciem jeśli założę, że stan wiedzy w tym zakresie był bliski zera. Po czym wnoszę? A choćby po tym, że posłanka, która bredzi o masowym porzucaniu pracy przez 500+, nie miała pojęcia o rekordowo niskim bezrobociu (8,2%), z kolei jej partyjny szef Rysiek wyprowadził właśnie Wielką Brytanię ze strefy euro. Stan wiedzy polityków i mediów, to jest poziom gimnazjum, o czym przekonywaliśmy się wielokrotnie.