Empik



share

Zanim Wojciech Cejrowski zbłaźnił się i obnażył ostatecznie w głośnej sprawie z bojkotem Empiku, wielu ludzi zarzucało mi co najmniej „czepienie się”, ale tak naprawdę zawiść i „frustrację”. Ostatnie dni przyniosły potwierdzenie mojej diagnozy, która jest banalna z jednej strony, ale wymaga odrobiny asertywności z drugiej. Przypomnę na jakiej podstawie stwierdziłem, że pajacujący Cejrowski jest wychowankiem RPIII trzymanym na krótkiej smyczy. We wszystkich wątpliwych przypadkach zawsze warto sobie zadać pytanie rozstrzygające: „Jak to możliwe, że wielcy kontestatorzy nie schodzą z łamów, ekranów i wielomilionowych premii za swoje występy?”. Cejrowski jest jednym z liderów sprzedaży książek, zarobił na tym biznesie grubo ponad milion złotych, o czym zapewne mało kto wie. Prócz pytań rozstrzygających można postawić pytanie rozsądne. A co to za grzech zarobić na książce?