El Dorado



share

Przez prawie dekadę z każdej lodówki wyskakiwało wiecowe zawołanie „oni stali tam, gdzie stało ZOMO”. Słowa te wypowiedziała zła Baba Jaga przebrana za Jarosława Kaczyńskiego albo odwrotnie, bo co telewizja i gazeta, to inna wykładnia. Żadna „dorżnięta wataha”, żadne „bydło” nie było w stanie zagłuszyć stojącego ZOMO, które wykopało głębokie rowy podziału w polsko-polskiej wojnie. Czasy odrobinę się zmieniły i doszły nowe, niezmiernie interesujące wypowiedzi polityków, ale nadal ciężko wskazać następcę Baby Jagi uzbrojonej w krwiożerczego kota Alika. Co i rusz frakcje bezpieki dostarczają dziennikarzom nagrania polityków z prawdziwymi przebojami i jak dotąd nic nowego nie wskoczyło na ogólnopolską listę przebojów. Wydawało się przez moment, że „chuj, dupa i kamieni kupa” będzie nowym refrenem RP III, jednak do tanga trzeba dwojga, co w tym przypadku oznacza, że media muszą puszczać słowa i melodię, aby lud sobie przy robocie nucił i pogwizdywał.