Dworczyk



share

Nie wierzę w żadną rewolucję, wyjście na ulice i „zrobienie z nimi porządku”. Jeśli dojdzie do takich akcji, to z udziałem tych samych, co zawsze. Oszołomy pod różnymi i znanymi szyldami „wściekłe macice”, „Agrounia”, „STOP NOP”. Może od czasu do czasu jakiś restaurator albo hotelarz zrobi coś podobnego, ale na skalę kilkudziesięciu osób. W Polsce, wbrew temu coś się bezmyślnie powtarza, nie ma wielkich tradycji rewolucyjnych. Protesty za komuny zawsze wiązały się z tym, że nie było co do gara włożyć, innymi słowy walczono o socjalizm z ludzką twarzą. Garstka ludzi naprawdę chciała obalenia komuny, masy pracujące miast i wsi walczyły o ceny masła, chleba i trzynastą pensję.



share

Siłę propagandy można pokazać na tysiąc sposobów, choćby tak, że 20 szczepionek dla celebrytów miało zrujnować system szczepień i zagrażać życiu lekarzy, natomiast 365 szczepionek, które zostały zutylizowane, to już żaden problem. Jak tylko rozpoczęła się afera szczepionkowa z udziałem celebrytów, dyrektorów TVN i władz WUM, byłem pewny, że to wszystko skończy się zupełnie inaczej niż się zaczęło. Trzeba na początek zrozumieć i oddzielić dwa zjawiska. Po pierwsze jest grupa sceptyczna i w tej grupie mamy zdecydowanych przeciwników szczepień, umiarkowanych przeciwników szczepień i takich, którzy jeszcze nie mają zdania. Łącznie ta grupa liczy około 60%. Potem mamy grupę zainteresowanych szczepionką, ale z podziałem na zdecydowanych, których nie ma więcej niż 20% i raczej zdecydowanych, mniej więcej w tej samej sile.



share

Wczoraj popełniłem felieton, w którym przedstawiam szczegółowe wyliczenie dotyczące przebiegu szczepień. Dziś Dworczyk potwierdził, że rząd jest w stanie zapewnić 180 000 szczepień tygodniowo. Z tego wprost wynika, że szczepienia będą trwały do końca świata i jeden dzień dłużej, jak mawia inny magik od propagandy „zdrowotnej” i to jest pierwsza dobra wiadomość. Drugi komunikat rozwiewa złudzenia i plotki, jakie krążyły przez ostatnie dni, że zaszczepieni nie będą musieli zakrywać ust i nosa, co wydaje się tak oczywiste, że nawet rządowi „eksperci” powinni to przyjąć do wiadomości. Nic z tych rzeczy fanatyczne wyznanie „pandemicznej” wiary jest silniejsze od elementarnej logiki. Ten sam Dworczyk brutalnie przeciął spekulacje i oświadczył, że szczepienie nie zwalnia z DDM.

Strony