drukarz



share

Poziom paranoi w sprawach ideologicznych zawsze sięga zenitu i dla rozładowania atmosfery opowiem prymitywny, ale trafiający w punkt dowcip. Do celi wchodzi oddziałowy i pyta, co więźniowie jedzą na kolację? Pada odpowiedź, że śledzie. Wtedy oddziałowy zanosząc się śmiechem odpowiada: „Cwele w morzu się kąpią, a wy śledzie jecie?” Osoby, które nie znają realiów i obyczajów więziennych mogą mieć problemy ze zrozumieniem dowcipu, dlatego pozwolę sobie na małe wyjaśnienie.



share

W przeciwieństwie do domorosłych wykładowców, filozofów, etyków, prawników i bojowników o tolerancję, w linczu na obywatelu drukarzu interesują mnie wyłącznie dwa aspekty: prawny i społeczny. Zacznę od tego pierwszego, bo tutaj więcej niż 80% komentujących nie ma pojęcia o czym pisze i nie potrafi oddzielić podstawowych pojęć, dlatego lista idiotycznych porównań i wniosków jest bardzo długa.