diagnozy



share

Wielu publicystów i analityków nie pamięta lub chciałoby zapomnieć, co pisali tydzień temu, nie mówiąc o tym, co pisali miesiąc i rok temu. Stąd też słowo pisane, chociaż bardzo łatwe do przypomnienia, nic nie kosztuje, można pisać dowolną bzdurę i na fali bieżących emocji bzdura będzie robić za mądrość etapu. Przy takim wyrzucaniu rozmaitych błędów i tandety, łatwo samemu się wyrzucić, dlatego zachęcam do weryfikacji tego, co za chwilę napiszę, procedura jest prosta i wszystko znajduje się w jednym miejscu, na portalu kontrowersje.net.



share

Najwyższą formą zwycięstwa jest bezwzględna kapitulacja wroga, czy w łagodniejszej formie, przeciwnika. Jeśli chodzi o najgorszy sort spod znaku Nowoczesna.pl, PO, KOD, to jak sama nazwa wskazuje, nie może być mowy o jakiejkolwiek złagodzonej formie, to są wrogowie. Dość systematycznie pozwalam sobie na surowe oceny wrogów i jednoznacznie przekreślam szanse na władzę wszystkich obecnych partii opozycyjnych. Wiadomo jednak, że takie diagnozy obarczone są emocjami, sympatiami i antypatiami. Pomimo najszczerszych chęci, zawsze coś nieobiektywnego w tekście się znajdzie. Najbardziej drastycznym podsumowaniem opozycji, którego dokonałem, jest stwierdzenie, że jej po prostu nie ma i ku mojej radości dokładnie tę wersję potwierdzili dziś moim wrogowie. Passent i Wroński siedzieli dziś w TVN24 ze smętnymi minami, wprawdzie coś tam próbowali mądrego powiedzieć i ulegali podnietom, zwłaszcza przy temacie smoleńskim, ale gdy przyszło, co do czego padły sakramentalne słowa.