demokraci



share

Nawet w świecie polityki funkcjonuje pojęcie “rzeczywistość”, które jednak w okresie wyborczym przekształca się w “życzywistość”, czyli zjawisko opowiadania banialuk  przez próbujących dorwać się do władzy polityków. Pewnie wymyśliłem to słowo, a jeśli tak to aby lepiej oddać operację czarowania wyborców. Jednak ci najbardziej czarowani już są rozczarowani i dlatego politycy próbują wracać do bezczelnego języka bezpośredniego mówiąc wprost co zamierzają zrobić po swoim zwycięstwie. Tak rozumianą zwycięską kampanię wyborczą w 2016 prowadził Trump i właśnie takąż przeciwko Trumpowi chce prowadzić wnuczek Ziemi Beskidzkiej Bernie Sanders, który będąc socjalistą przystąpił do Demokratów, aby stanąć na ich czele.



share

Podobno w polityce wieje nudą, może gdzie indziej tak, ale nie w Ameryce. Tak jak poprzednio pisałem, mimo podsycania ognia i fanfar przez naiwnych wyborców wokół starego komucha senatora Bernie Sandersa, na placu wreszcie pojawiła się straż pożarna globalistów lansująca jednego ze swoich, czyli Mike Bloomberga. Żeby na dobre wygasić socjalistyczne mrzonki pozostałych kandydatów podano wiadomość, że Mały Mike (jak nazwał go Trump) rozważa jako kandydata na swojego wiceprezydenta nie kogo innego, ale Hillary Clinton! Właśnie to ma być ta mieszanka wybuchowa, koktajl Mołotow, mającą zmieść z prezydenckiej sceny Trumpa. Najbardziej skorumpowana polityk (czy jak mawiają bardziej oświeceni polityczka)  i jeden z najbogatszych politycznych kameleonów. Widocznie banksterzy uznali, że na Trumpa nie mogą nijak liczyć, więc przedstawienie czas zacząć!



share

Nadchodzi zima, ale w amerykańskiej polityce jest coraz bardziej gorąco i to wcale  nie za sprawą globalnego ocieplenia. Pogrążeni w oparach pamięci o smacznościach pieczonego indyka (Thanksgiving) Demokraci ostro przyśpieszają procedury impeachmentu przesyłając materiały (300 stronicowy raport) Komisji Wywiadu (którą kierował kongresmen z Kalifornii Adam Schiff), do Komisji Prawnej kierowanej przez Jerry Nadler (kongresmen z Nowego Jorku, również pochodzenia żydowskiego, podobnie zresztą jak szef trzeciej Komisji  Spraw Zagranicznych kongresmen z Nowego Jorku Eliot Engel). Obserwatorzy zwracają uwagę, że na 6 kongresowych komisji prowadzących śledztwo odnośnie impeachmentu, aż trzema z nich kierują wyżej wymienieni kongresmeni pochodzenia żydowskiego. Pojawiają się informacje, że Demokraci chcą wkrótce zakończyć przygotowanie artykułów impeachmentu i skierować je do głosowania w Kongresie przed świętami Bożego Narodzenia.

Strony