dane



share

Dlaczego masowo nie przeprowadza się eksperymentu nowojorskiego?
Kilka słów pocieszenia i uspokojenia na początek z nieukrywanym celem, chodzi o zatrzymanie Czytelnika przy lekturze, nieskromnie napiszę, ważnej lekturze. Tekst będzie dotyczył „pandemii”, ale postaram się jak tylko potrafię przekazać dane i analizy w sposób surowy, bez emocjonalnego zaangażowania, po prostu oddaję parę faktów i zdań do samodzielnego przemyślenia. Zaczynamy! I warto zacząć od zniesienia paru mitów, które non stop są powielane w mediach i powtarzane przez ludzi. Pierwsze kłamstwo brzmi mniej więcej tak, że na całym świecie mamy tragiczną sytuację w związku z „pandemią”. Jak to wygląda naprawdę?

Pięć krajów generuje ponad 60% zachorowań i zgonów:



share

Po trzech tygodniach straszenia, polowania na niezdyscyplinowanych, kłótni pomiędzy mężami i żonami, rodzicami i dziećmi, o to „co się dzieje we Włoszech”, każdy człowiek może zbzikować. Za cały ten klimat, jak zwykle zresztą, odpowiadają politycy i dziennikarze, ale tym razem swoje dołożyli lekarze, którzy jako grupa zawodowa wiele się od wyżej wymienionych nie różnią, też czują się półbogami i przedstawicielami wyjątkowej, wręcz „nadzwyczajnej kasty”. Szary Kowalski w takim imadle presji i co tu dużo mówić paranoi, ma niewielkie szanse na zachowanie komfortu psychicznego i każdego dnia popada w coraz większą depresję. Nawet jeśli rozsądny człowiek poukłada sobie w głowie kilka podstawowych spraw, to natychmiast zostanie zaatakowany emocjami i szantażem emocjonalnym z telewizora, Internetu i własnego domu.



share

Szanowny Czytelniku jeśli jesteś na etapie: „nikt mi nie powie, że nie ma wirusa, we Włoszech ciężarówkami trumny wywożą”, to w tym momencie możesz przerwać lekturę, szkoda Twojego czasu. Brakuje już sił, by przekonywać wyznawców „wirusa”, po siedmiu latach walki z inną sektą mam prawo być zmęczony. Tekst adresuję wyłącznie do tych, którzy wiedzą lub w kościach czują, że jesteśmy widzami wielkiego światowego teatru, tylko nie do końca wiadomo, co jest grane. Rzeczywiście chaos mamy ogromny, ale to nie przypadek, to metoda, na tym się cały spektakl opiera. Nie znaczy to jednak, że nie da się tego uporządkować, da się, w dość prosty sposób. Wystarczy zacząć od podstaw i natychmiast zrobi się porządek, a co najmniej wstępny ład.

Strony