Chrzanowski



share

Ciekawe ilu dziennikarzy z lewej i prawej strony zapoznało się z pełnym ponad godzinnym nagraniem rozmowy TW Czarneckiego z byłym prezesem KNF Chrzanowskim? Śmiem twierdzić, że garstka, a szacunki opieram na wypowiedziach dziennikarzy, które mają się ni jak do samej taśmy. Największą furorę zrobiło „40 milionów”, których na taśmie nie ma, podobnie zresztą jak niemniej słynnego 1%. Mało tego, nie ma tam w ogóle mowy o wartości banków TW Czarneckiego, co miałby być podstawą dla wynagrodzenia prawnika proponowanego przez Chrzanowskiego. Jest wyłącznie sugestia, że prawnik miałby być wynagradzany za wyniki banków, czyli zyski i to dopiero początek właściwej treści rozmów.



share

Zacznę trochę perwersyjnie, takie sensacje, jak nagranie szefa KNF Chrzanowskiego z TW Leszkiem Czarneckim zawsze ujawniają tabuny znawców tematu. Dowiedziałem się prawie wszystkiego o nadzorze finansowym, rynkach finansowych, wykresach, trendach, analizach technicznych i wszystko to za sprawą eksternistycznych doktorów ekonomii oraz maklerów, którzy zdobyli tytuły przy pomocy wyszukiwarki Google. Co zrobię z tą wiedzą? Odpowiem szczerze, że w ogóle jej nie przyswoiłem, nie znam się na bankowości i na giełdowej ruletce, nie interesuje mnie to, zarobiony jestem.