chamy



share

Zupełnie przypadkowo trafiłem na oryginalne nagranie Józefa Cyrankiewicza z 29 czerwca 1956 roku. W tej mowie bandyty, padły sławetne, czy raczej niesławne słowa: Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie! Dziś przywołany cytat bardzo często jest wykorzystywany przy rozmaitych okazjach, stał się wręcz nieodłącznym elementem politycznego kabaretu, ale okoliczności w jakich zostały te w ogóle nie śmieszne i realne groźby wypowiedziane, zasługują na szczególną uwagę. Przez całe lata jeden z wyjątkowo prymitywnych bandziorów, był przedstawiany jako dowcipny i postawny mąż Niny Andrycz. Panisko Cyrankiewicz całkowitym przeciwieństwem chama Władysława Gomułki, podobnie jak czerwiec 1956 był i jest przeciwieństwem marca 1968 roku.



share

Obserwując nieustający okres „salonu” można zauważyć jedną prawidłowość. Nie ma najmniejszego znaczenia, co się wydarzy, bo do każdej okazji zawsze pod ręką znajdzie się ten sam kij. Czy ktoś potrafi mi wskazać 5 szczegółów różniących kolejne „afery”? Faszyzmem, Gomułką i zamachem na demokrację była wizyta Andrzeja Dudy w Anglii, gdzie mówił, że w tej chwili nie widzi poważnych argumentów, którymi mógłby Polaków przekonać do powrotu. Takim samym nazizmem, zdradą racji stanu, była nieobecność Prezydenta na szczycie na Malcie, jak i odwrócenie się plecami, przez byłą premier Kopacz, z czego uczyniono brak powitania ze strony Prezydenta. Podjęcie jakiejkolwiek decyzji przez sejm, rząd lub Andrzeja Dudę po 22.00, wprowadza w Polsce ustrój stalinowski. Brak marszałka ze skorumpowanego PSL skutkuje Koreą Północną, w identycznym stopniu, jak brak szefa z PO w komisji sejmowej do spraw służb specjalnych.