bolszewizm



share

Ze wszystkich afer i „afer” tylko z ostatnich dni, jedna jest szczególnie istotna, ale w moim przekonaniu niewłaściwie oceniana i co gorsze niedoceniana. Słowa Czarzastego o wyzwoleńczej Armii Radzieckiej mogą być szokujące dla pokolenia Internetu i smartfonów, ale moje pokolenie niestety uczyło się tych kłamstw na pamięć, we wszystkich szkołach i uczelniach. I to jest pierwszy, ważny fakt, który albo umknął w rytualnej nawalance albo nie został dostatecznie wyeksponowany. Czy zatem da się sprowadzić bolszewickie wywody Czarzastego do błędów i braków edukacyjnych? Nie, Czarzasty nigdy rekordzistą w teście IQ nie był, jednak aż taki głupi nie jest, aby nie widzieć, że propaguje kłamstwo.



share

Trzeci dzień trwa cyrk wokół zwykłej procedury, jaką znajdziemy w każdym demokratycznym kraju. W tej chwili do Sądu Najwyższego wpłynęło już około 70 protestów wyborczych, o czym mało kto wie i prawie nikt nie mówi, co więcej to nie koniec i pewnie drugie tyle wniosków jeszcze wpłynie. Spośród tej liczby trzy wnioski złożyła POKO i wszystkie dotyczą wyłącznie senatu, na co zwrócił uwagę mecenas i europejski wszechpolak Roman Giertych, nawisem mówiąc ten sam Giertych chce unieważnienia całych wyborów.



share

Człowiek w emocjach, szczególnie w toksycznych i wywołanych frustracją, potrafi napisać, powiedzieć i co gorsze zrobić wiele głupot. Do większości publicznych występów rozmaitej maści pajaców, ze wskazaniem na pajaców politycznych, należy podchodzić z bardzo dużym dystansem. Zasada jest prosta, chodzi o wywołanie szumu wokół siebie, a to najłatwiej osiągnąć prowokującą, czytaj idiotyczną wypowiedzią lub happeningiem. I między bajki wkładam wszystkie złote rady, aby takie zachowania ignorować, bo „im tylko o to chodzi”. Nie da się ignorować, po prostu się nie da, dlatego ta zabawa trwa nieustannie i trwać będzie.

Strony