biznesy Owsiaka



share

Przykładami bezczelności i poczucia bezkarności prezesa Owsiaka mógłbym sypać godzinami. Pierwsze z brzegu to oczywiście lekceważenie obowiązującego prawa: odmowa realizacji prawomocnych zarządzeń Sądu, czy permanentne łamanie ustawy o dostępności do informacji publicznej. Tylko te dwa karygodne i ostentacyjne omijanie przepisów prawa pokazują, że Jerzy Owsiak czuje się nietykalny. Niestety podobne postawy są czymś powszednim u pana prezesa i rzec by można, że na nikim to nie robi większego wrażenia. Większość się przyzwyczaiła do istnienia Owsiaków, Nowaków, Sikorskich, Wojewódzkich, pozostali tracą ochotę do opisywania patologii, którą wyniesiono na poziom cnoty. Zdarzają się jednak takie „numery”, które powinny obudzić najbardziej obojętnych. Dziś opiszę niewiarygodnie bezczelne zagranie Owsiaka, pokazujące w jakim poczuciu wyższości i kpiny ze zwykłych ludzi żyje pan prezes.