biznesy



share

Jeden z pierwszych argumentów przeciw polskiemu członkostwu w Unii Europejskiej, jaki usłyszałem z zamierzchłych czasach, odnosił się do absurdów, czyli słynnego mierzenia krzywizny ogórków i bananów. Do tej puli pozornych absurdów dochodzi ślimak uznany za rybę i jeszcze tysiące takich kruczków wywołujących uśmiech zdrowego na ciele i umyśle człowieka. W Polsce też mamy takie kwiatki, na przykład w ustawie o VAT, gdzie na wiklinę surową i przetworzoną obowiązują różne stawki, a czy koszyk z surowej wikliny jest wikliną przetworzoną wie wyłącznie naczelnik poszczególnego Urzędu Skarbowego.



share

Ulubiona zabawa wszelkiej maści koterii i celebrytów w każdej postaci, to żonglerka wielkimi kwantyfikatorami, co ma odwrócić uwagę od handlu małością. Poczucie boskości połączone z poczuciem bezkarności daje piorunujący koktajl. Nie pamiętam, aby schwytanemu za dłoń zdarzyło się chociaż raz powiedzieć cokolwiek przyzwoitego, zawsze reagowali kwikiem „moralnym”. Naturalną reakcją uwikłanych w tajne interesy jest kaznodziejka. Ile razy słyszeliśmy homilie, w których przedstawienie faktów nazywano „mową nienawiści”, „hejtem”, „niszczeniem autorytetów”? Policzyć się nie da żadnym kalkulatorem, bo to jest niestety norma, czyli w kółko powtarzany refren. Gdy pojawiają się konkretne zarzuty, gdy na wierzch wychodzą konkretne dokumenty, natychmiast świetlana postać pokazuje się z dzieckiem na ręku, jej ojciec przechodzi zawał, a koledzy i koleżanki plują do zupy śmiertelnymi alergenami.



share

W dniu 7 kwietnia 2015 r., do Sądu Okręgowego w Legnicy wpłynęło pismo procesowe przesłane przez pełnomocnika Fundacji WOŚP, mecenasa Jacka Zagajewskiego, w którym powódka wycofuje pozew wniesiony przeciw Piotrowi Wielguckiemu. Z mocy prawa w dniu 14 kwietnia 2015 r., sąd umorzył postępowanie. Każdy prawnik, zwłaszcza adwokat wie, że jest to największa porażka, jaką przed sądem cywilnym może zaliczyć strona procesowa. Wycofanie pozwu da się porównać do rzucenia ręcznika na ring albo do oddania meczu walkowerem. Skutkiem takiej decyzji jest przyznanie przez powódkę (WOŚP), że zarzuty były bezpodstawne i w ocenie samej powódki nie miały najmniejszych szans obronić się w sądzie. Co pisałem o finansach WOŚP i przyklejonych firmach Owsiaka i jego rodziny z przyjemnością przypomnę w formie kompendium.