Biedroń



share

Czasami i na kacu człowieka olśni i tak mnie właśnie olśniło, że niekoniecznie mamy do czynienia z czymś, co się na pierwszy rzut oka wydaje podziałem opozycji. Jeśli przyjmiemy do wiadomości naczelną zasadę, że siły „europejskiego postępu” są całkowicie zależne od swoich przełożonych w Brukseli i Berlinie, to trzeba być konsekwentnym. Początkowo sądziłem, że Biedroń to samotny harcownik, tacy się w przeszłości zdarzali po obu stronach, chociaż wcześniej niż później trafiali pod właściwe skrzydła, patrz Lepper. Wydawało mi się też, że media i sondaże Biedronia zjedzą, ale dzieje się coś przeciwnego.