bezpieczeństwo materialne



share

Wraca dramatyczny problem naszych zachodnich sąsiadów, nie ma chętnych do zbioru szparagów, no to z troską zajmę się niemieckim dramatem. Robiłem u Niemca! Za 10 euro na godzinę palety zbijałem, tak było! Miałem cholerne szczęście, że dostałem tę robotę po znajomości, niedoszły teść tam robił od lat. Pracowało się jak u prawdziwego Niemca, 10 godzin dziennie, żarcie we własnym zakresie, Niemiec dawał tylko pryczę na poddaszu hali produkcyjnej. Byłem wtedy piękny i młody, w ciągłym ruchu, pracowałem fizycznie non stop i to w takich miejscach, jak budowa, czy kotłownia. Trzeba mieć niezłą kondycję, żeby dać radę na polskiej budowie, ale jak pojechałem do Niemca, to drugiego dnia wchodziłem po schodach na „czterech”, dosłownie podpierając się łokciami.