beznadzieja



share

Jednym, a właściwie chyba jedynym sukcesem politycznym Pawła Kukiza jest „Myszka agresorka”. Przezwisko nadane Kamili Gasiuk-Pihowicz weszło na stałe do obiegu i dziś prawie nikt nie ma wątpliwości o kim mowa, gdy pada „Myszka agreskorka”. Siła tej złośliwości polega na krótkim i precyzyjnym oddaniu charakteru posłanki, której zwyczajnie nie da się słuchać, choćby raz na 1000 razy powiedziała coś z sensem. Wszystko u pani Kamili jest irytujące, poczynając od tembru głosu, paplaniny jaką z siebie wydaje, kończąc na poczucia genialności, jakim emanuje. Cechy te „wyprowadzają z nerw” wielu Polaków i najbliższe otoczenie posłanki. Swego czasu Petru kazał się „Myszce” zamknąć, później inne koleżanki wypowiedziały znane słowa: „Nie jesteś tu sama Kamila”.



share

Zapaść i brak wiary w cud, nawet do „kamienicy Banasia” nie wpadną na godzinę. Tak nudnej i jednocześnie zabawnej kampanii, jak żyję nie pamiętam. Naprawdę nie chce się wierzyć, że do wyborów zostały trzy niedziele, a tematami kampanii są debilne nagrania zblazowanych komediantów i od wczoraj kamienica Banasia. W przeciwieństwie do proroków publicystyki, nie będę udawał najmądrzejszego i powiem wprost. Nie mam jednej odpowiedzi dlaczego tak się dzieje, ale tak na logikę nie ma innego wytłumaczenia poza kompletnym brakiem wiary, że w tych wyborach z PiS można wygrać. I byłoby to niebezpieczne uśpienie połączone z demobilizacją, gdyby nie konsekwentna robota programowa jaką narzucił „Uzurpator z Żoliborza”.



share

Zacznę od telewizora, skończę na budowaniu optymizmu. Z ekranu usłyszałem: „Czołem funkcjonariusze” i pomyślałem sobie z miejsca, że gardło swoje, dusza swoje. Pan Donald wymamrotał pozdrowienie do mundurowych, ale tak naprawdę pozdrowił swój elektorat i gdyby mu przełamać blokadę, a potem zwolnić banderolę powiedziałby wprost: „Się macie 18% ustawionych z rodzinami”. To, co sobie Donald myślał i co powiedział jest mało ważne, ogólne wrażenie sprowadza się do redukcji. Słynne 18%, które w swoim czasie zdefiniowałem i podzieliłem na strefy wpływów potwierdza się w całości. Tusk w roli tego, któremu się oddaje media i wszystkie „autorytety” powyżej 18-tki nie podskoczy, ale zyskuje dodatkowe punkty. Nadwyżka bierze się z prymitywnego koniunkturalizmu, bo zawsze się znajdzie 5 do 8% które wejdą w każdą kiszkę za minimalne wynagrodzenia albo z czystej złośliwości.