batalia



share

Niech mi będzie oszołom, ale w cuda nie wierzę, że dzisiejsze aresztowanie Dody R. jest przypadkowe i bez żadnego związku z wojną sejmową, która właśnie się zaczyna. Daję sobie łeb i parę innych organów uciąć, że ten „event” jest zamierzonym działaniem władzy, czym w zasadzie należałoby się martwić, ale nie w takich okolicznościach, jakie mamy. Działania z premedytacją dopatruję się wyłącznie w samym terminie aresztowania, reszta nie ma nic wspólnego z PiS i władzą wszelaką. Do tego stopnia jest to sprawa apolityczna, że ofiarę Dody, reprezentuje mecenas Romek, tak ten Romek, przezywany koniem.