badania krwi pasażerów



share

Kto zna życie ten wie, że brak sympatii dla poniedziałków ma swoje gruntowne, duchowe i fizjologiczne uzasadnienie, w związku z tym człowiek gruntownie uzasadniony ma prawo i obowiązek odpocząć. Niestety nie da się, od poniedziałku orka i jak zwykle na ugorze, stąd tez pozwoliłem sobie na takie, a nie inne zaanonsowanie felietonu. Odwiedzam regularnie rozmaite portale, głównie te wraże, bo tam się można dowiedzieć prawdy, tylko trzeba czytać między wierszami i w lustrzanym odbiciu. Ledwie wstałem, oczy przetarłem i co „paczę”? Papież puszcza bąki i z tej przyczyny stadko krytyków zabrało się za fachowe analizowanie polskiego „stand-up’u”. Pierdzący papież oczywiście mnie nie rozbawił, chociaż chyba niepotrzebnie używam oczywistości, bo jak czytam są tacy koneserzy, których pierdzenie tej rangi śmieszy. Ciekawie rozkładają się ludzkie gusta, reakcje i jeszcze ciekawiej uzasadnienia.