asystentki



share

Byli tacy, którzy twierdzili, że afera wokół KNF miała uderzyć w właśnie w Glapińskiego, a Marek Chrzanowski był tylko narzędziem. W tej hipotezie może kryć się trochę prawdy, bo chociaż kompletnie odrzucam brednie wypisywane przez liberalno-lewicowe media, to zachowanie szefa NBP i wystawienie Chrzanowskiemu lurki, zanim cokolwiek zostało wyjaśnione, jest łagodnie mówiąc dziwne. Z takimi aferami jest zawsze ten sam problem, one żyją intensywnie, ale bardzo krótko.