Andrzej Miszk



share

Po Internecie poniosła się sensacja, że PiS chce zabić Fundację WOŚP, bo nie będzie wsparcia policji i wojska dla najbardziej szlachetnej organizacji. Gdyby to przełożyć na normalność, ludzie normalni, by się pogubili i spytali wprost. Wojsko i policja niezbędne do kwesty? Niestety ciągle żyjemy warunkach paranoi, czyli ludowej demokracji i takie „Społem”, jak WOŚP, rzeczywiście bez służb mundurowych, kasy samorządów i TVP nie istnieje. Uboju rytualnego na „świętej krowie” dokonał poseł PiS Stanisław Pięta, to ten sam, któremu pokojowo nastawieni lewicowi sympatycy życzyli, żeby „zdechł na raka”. Pięta powiedział tylko tyle, że każdy funkcjonariusz publiczny, który weźmie udział w hecy WOŚP powinien złożyć raport i ustąpić ze stanowiska. Słowa kompletnie niepotrzebne, nieprecyzyjne i dokładnie o takie prezenty codziennie modli się Jerzy O. Wyjaśnienie, że Pięcie chodziło o zaangażowanie środków publicznych i funkcjonariuszy na służbie, nie ma najmniejszego sensu.