Agnieszka Popiela



share

Co widać w historii medialnej panów: Banasia i Grodzkiego? Dwa modele postępowania, lewicowa bezczelność i prawicowe samobiczowanie. Do dziś nikt nie wskazał cienia dowodu, na to, że Banaś popełnił jakiekolwiek przestępstwo, a wszystkie zarzuty opierają się na paszkwilu Kittela, który jest tandetnym inscenizatorem, nie reporterem, czy tym bardziej dokumentalistą. Przypomnę, że to Kittel dostał zlecenie na Szeremietiewa i złamał mu karierę „artykułami”, które z prawdą miały tyle wspólnego, co Kittel. No i co? Jedno słowo do rymu samo ciśnie się na usta, ale w felietonach staram się oszczędnie gospodarować „łaciną”.