2015



share


share

Naród przemówił!
 
jest werdykt: żyrandol dla Dudy
Komorek wraca do Ruskiej Budy…
 
Duda Prezydentem!
 
im silniej wierzga agenturalna sfora
tym trafniejsza była decyzja Kaczora…
 
Bronek podwija ogonek
 
głupio przerżnął i teraz przeżywa
nic mu nie pomoże, może lewatywa…
 
szmalcownik Lis
 
szczwany Lis już wyczuł pismo nosem
zachwala krakowską, a gardzi bigosem…
 
Komorek z suflerem
 
nie pomogła jadowita Jowita
durny padł na deski i kwita…
 
nasza matura jesienią…
 
czujni, rozumni i zwarci
wymieciemy pomiot czarci…
 
premier Kopacz
 
nikt tak jak ja nie jest zapracowany
w kiwaniu was barany…
 



share

Tak, tytuł wszystko zdradza, należę do tych kręgowców, które młodszą połowę życia mają za sobą i coraz częściej, choć jeszcze dyskretnie, znacząco kiwają głową po słowach: „Nowy Rok? A z czego tu się cieszyć”. Życia mniej, życia więcej, jak śpiewał artysta. Jest jednak okoliczność, która czyni z obowiązku gospodarza niewymowną przyjemność – to mocne postanowienie, że ma być lepiej. I tego właśnie życzę w Nowym Roku, konsekwentnego dążenia do wszystkiego co najlepsze. Oby Nam się darzyło dużo lepiej, z każdej strony: zawodowej, osobistej, społecznej, narodowej, ludzkiej. Dzień przed nowym rokiem można i nawet trzeba sobie pofolgować na konto starego, ale od 1 stycznia na ciężkim kacu zawijam rękawy i liczę, że sam łopatą machał nie będę, bo lepiej niestety samo się nie zrobi. Dziękuję za stary rok i proszę o obecność w nadchodzącym roku, cokolwiek dobrego udało się w 2014 zrobić, udało się dzięki ludziom, którzy nie życzą sobie złego, głupiego i zakłamanego.