17 września



share

Nie potrafię sobie przypomnieć, kiedy po raz pierwszy dowiedziałem się, co się stało 17 września 1939 roku. Dzieci z inteligenckich i ziemiańskich rodzin zapewne wiedziały dużo wcześniej, ale nie była to wiedza, którą się dzieliły na podwórkach i na długich przerwach. Liceum kończyłem na przełomie, 1989 i 1990 roku i prawdopodobnie dopiero wówczas poznałem historię tak skrzętnie ukrywaną przez lata. Na swój sposób jest to fascynujące zjawisko, o ile za komuny słyszało się o Armii Krajowej, Piłsudskim, nawet Katyniu, oczywiście w wersji niemieckiej, to 17 września po prostu nie istniał. Jakim cudem udało się komunie wymazać z pamięci tak istotny fakt historyczny? Zawsze tak jest, że próba zacierania pamięci spotyka się z ostrym sprzeciwem, jeśli nie zewnętrznym, to przynajmniej wewnętrznym. W przypadku porozumienia Stalina z Hitlerem w sprawie IV rozbioru Polski, na pół wieku cała wiedza została zamrożona.



share

W codziennym zgiełku umykają nam, czyli mnie również, sprawy pozornie małe, ale w rzeczywistości ogromne. Dzięki staraniom i wieloletnim zabiegom środowisk kombatanckich i wielu osób prywatnych w Pieniężnie zdemontowano popiersie radzieckiego generała Iwana Czernichowskiego. W 2014 roku lokalne władze Pieniężna wystąpiły z o wnioskiem o demontaż, reakcja ze strony obecnych władz radzieckich była przewidywalna i natychmiastowa. Ludzie radzieccy z pomocą miejscowych i przyjezdnych pożytecznych idiotów, zorganizowali uroczystości upamiętniające bandytę mordującego żołnierzy AK Iwana Czernichowskiego. Prowokacja nie przyniosła skutku. Wytrwali Polacy zwrócili się do Rady Pamięci Walk i Męczeństwa o konieczną opinię, w związku z tym, że pomnik hańby został objęty polsko-rosyjską umową o grobach i miejscach pamięci.