Suczka alfa na czele stada PO

Prześlij dalej:

Czy to było porażka, czy zwycięstwo „lidera”? Przypomnijmy po co w ogóle odbyły się te wybory i dlaczego odbyły się w wielkim pośpiechu. W tych wyborach wcale nie chodziło o wygraną Tuska, co było dla wszystkich oczywiste. Pośpiech i sens wyborów wyznaczył Donald Tusk, który chciał po pierwsze odnowić i umocnić swój mandat, po drugie skompromitować wynikiem swojego największego przeciwnika Grzegorza Schetynę. Oba cele okazały się nieosiągalne. Schetyna zrobił unik, Gowin mandat Tuska postarzał i osłabił. Dwa do zero i to Donald zero. Natomiast Gowin grał o swoje i swoje wygrał, chociaż w ustawionej potyczce przegrał 4:1, ale grał na wyjeździe, sam przeciw wszystkim, sędziowali i trybuny wypełnili gospodarze, którzy również rozprowadzali bilety. W zapowiedziach komentatorów miał być kompletny blamaż, co bardziej przerażeni i udający dowcipnych dawali Gowinowi 1%. Okazało się jednak, że przeciwnik Tuska pokazał klasę na boisku, gryzł trawę i zyskał szacunek w oczach wielu kibiców, niczym Śląsk po porażce w Sewilli. Zastane okoliczności przyrody sprawiły, że „lider” przeszedł przez terapię hormonalną na własne życzenie i tym samym zamiast samca alfa na czele stada wilków, mamy suczkę alfa z podkulonym ogonkiem wśród stada baranów prowadzonych na nieuchronną rzeź. Po ustawionym meczu nastąpiła jeszcze dogrywka, bo w trakcie kampanii pojawił się cel trzeci – wywalić z partii zdrajcę Gowina. Suczka alfa w dogrywce również dostała kopa pod ogon i była zmuszona odszczekać wszystkie wcześniejsze rozkazy pożarcia Gowina. Gdyby Jarosław Gowin miał wylecieć za zdradę PO, konsekwentnie za nim powinno wylecieć 4114 członków PO popierających zdrajcę. Logiczne? Owszem i grożące kolejną kompromitacją, ponieważ po zsumowaniu nieobecnych i 4 tysięcy zdrajców wywęszonych w PO, z partii 43-tysięcznej pozostałby 16-tysięczny Ruch Poparcia Tuska, co i tak ma miejsce, tylko się schowało za grubo przypudrowaną gębą.

Strony

7525 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

7 (liczba komentarzy)

  1. Kilka lat ciężkiej pracy Tuska przy wycinaniu partyjnej opozycji sprawiło że struktura platformy niczym nie różni się od budowy partii bolszewickich... Stąd oczekiwanie 100% poparcia ,a nasz gensek dostał tylko 80% co jest przez wszystkich obierane jako katastrofalna porażka. 
    Okazuje się że można przegrywać piękniej niż Gołota, Donald każde zwycięstwo przekuwa w klęskę.

  2. ci od tłumaczenia ciemnemu ludowi słupków sondaży już dali głos: WAKACJE
    Gdyby przyjąć za dobrą monetę ich jazgot, gdyby te wakacje uznać za coś oczywistego, to wychodzi na to, że aktyw PO to stare repy uwiązane TP Neostrada.
    Jednym, krótkim słowem - chujnia.
    Oczywistym wygranym jest Grześ Szetyna. Wielki nieobecny. I to jego głowę, już niedługo, będą kopać Tomczykiewicz z Biernatem.

  3. avatar

    W końcu to przecież sam Donaldu zadecydował o głosowaniu w wakacje. To jak teraz można podważać rozkazy Jaśnie Oświeconego Słońca Peru?!

  4. partii wolalo pograc w pilke niz wybrac premiera i szefa partii na najblizsze 4 lata.

    czy sad wydal juz wyrok w sprawie pokazania przez niszowe satyryczne pismo premiera Tuska jako kartofla?

  5. Głosów nieważnych było 1658 (7,61%). Na części kart do głosowania skreślono Tuska i Gowina tudzież dopisano Szetyna!
    W związku z tym przypomniał mi się epizod z lat mojej młodości. Opowiadał mi kolega, który był członkiem obwodowej komisji wyborczej, że na jednej karcie do głosowania komisja "ujawniła" taki oto fakt: kartka była przekreślona na czerwono, a u samej góry widniał napis NIKSON!!!
    Jest tu pewna paralela, w obydwu przypadkach wyborca dał wyraz swej frustracji.

  6. Warto zauważyć … w mijającym tygodniu - 23.08.2013 | TV Trwam - http://www.radi...

    Podoba mi się przenikliwość pani Katarzyny Orłowskiej-Popławskiej.

    17:00 - prowadzący: Bufetowa zrobiła bufet z kawą w metrze ;-).

    Odnośnie samego Gowina - wyznaję teorię spiskową Michalkiewicza. Zdaję się (nie mam telewizora, nie oglądam i nie słucham reżymowych mediów), że Gowin cieszył się dużym zainteresowaniem mediów o określonej proweniencji, z czego można wnioskować, że cały teatrzyk z Gowinem był zorganizowany, żeby dostarczyć tematu "przykrywkowego" i osłabić "zużytego" Tuska, by móc wymienić go na kogoś nowego, nie obarczonego tak negatywnymi emocjami elektoratu.

  7. avatar

    Depresja, jako że trzech z pięciu zniechęconych jest, stąd RIP, no i git, czyż nie?

  8. Strony