Stołek w UE i helikopter dla Tuska, żyrandol „holokaust” i rakiety dla Komorowskiego?!

Prześlij dalej:

Pojawiło się kilka faktów pozornie ze sobą nie związanych, ale cóż przeszkadza je połączyć. Zaczęło się jakiś czas temu, od upokarzania Komorowskiego. Tej akcji poświęcono wiele materiału analitycznego, nie ma zatem większego sensu się powtarzać, wystarczy potwierdzić, że grillowanie Bronka miało miejsce. Przyczyny takiego stanu rzeczy, przykrego dla pana Bronisława, były podawane dość zgodnie: wojna w PO i prawdopodobnie naciski ze strony rozmaitych smutnych panów, którzy z taśmami w rękach oczekiwali podpisów pod stosownymi kontraktami. Z hipotezami jest tak, że nie wszystkie wytrzymują próbę czasu, ale ta hipoteza chyba znajduje potwierdzenie, w trzech innych faktach. W USA dyrektor FBI przypomniał o polskiej odpowiedzialności za niemieckie mordowanie Żydów. Początkowo też się zastanawiałem, czy to nie wynika z czystej głupoty i nieuctwa, czego w USA nie brakuje, ale jeszcze przed ujawnieniem kluczowych informacji porzuciłem tę naiwną myśl. Można się zgodzić, że niejeden ociężały sprawował najwyższy urząd w Stanach Zjednoczonych, dość wspomnieć Busha Juniora, czy Johna Kerry, ale właśnie dlatego amerykańscy decydenci wybierają takich ćwierćinteligentów, aby swobodnie nimi kierować. Dyrektor FBI powiedział to co mu kazano, a nie to, co sobie wymyślił, gdyby było odwrotnie za godzinę ze strachem w oczach przepraszałby uroczyście. Jeśli miałbym zgadywać po co ta ordynarna propaganda została wprowadzona w obieg, to przyczyny widzę dwojakie. Przede wszystkim nigdy nie wolno zapomnieć, co mówili amerykańscy rabini: „Będziemy dotąd gnoić Polskę, póki nie wyrwiemy naszych kamienic i miliardów odszkodowań”. Gdzieś jest w sieci kilka oryginalnych cytatów, bo te słowa to uogólniona parafraza wyrażająca rabiniczny cel nadrzędny. Z drugiej strony został rozstrzygnięty przewał na wojskowy helikopter, którym ma być francuski Airbus, ale inne poważne przewały ciągle wiszą w powietrzu.

Strony

27525 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

25 (liczba komentarzy)

  1. Obaj producenci (Mielec i Świdnik) są tak samo "krajowi" jak "krajowy" jest Fiat w Bielsku-Białej.
    Ale zgoda, że lepiej oczywiście wziąć sprzęt od producentów którzy mają fabryki ulokowane w Polsce, z bardzo wielu powodów. Ze względów serwisowych przede wszystkim.

  2. Janusz Korwin - Żirinowski i kumpel Scheta od JOW domykają układ 

    już widze te mądre głowy jak mówią, że elektorat antysystemowy zamiast walnąć kilka browców przy niedzieli poszedł do urny żeby oddac głos nieważny  

  3. Dzisiaj widziałem Kuźniara (tego siwego) jak zachwalał pod niebiosy Airbusa. Może dobra mina do łej gry, ale miłośnikom żabiego mięsa raczej bliżej do Sowietów niż do Niemiec. Z Niemcami współpracują bo muszą i ich preziem jest aktualnie straszna pierdoła, ale gospodarczo to raczej ze sobą rywalizują. 

    Ale ogólnie to mi się w tym niewiele klei. Przede wszystkim decyzja o zakupie jest idiotyczna i szkodliwa. To nie jest zdalnie sterowana wyścigówka, to jest maszyna która ma sużyć do zabijania, więc nie stać nas na testowanie prototypów. Black Hawk jest może i stary, ale sprawdzony na polu niejednego konfliktu i kompatybilny z wieloma systemami. O Airbusie nie wiem wiele, ale coś mi mowi, że to taka sama  zabaweczka jak Eurofighter. A nawet jeśli nie jest no to i tak nierozsądne jest kupowanie czegoś co zostało wyprodukowane w niewielkiej ilości. To nie przypadek, ze 60 ze 100 niemieckich Eurofighterów nawet nie lata - mała popularność, opóźnienia w dostawie części - co z tego że nowoczesne (pomijam, że niekompatybilne z Avacsem) skoro nie lata. Kompletna głupota która będzie się odbijać czkawką naszej słabej armii. 

    Co do wymiaru politycznego - też myślę, że postąpili nierozsądnie. Spadnie na nich taka sama krytyka jak spadła na Millera za F16 (choć to akurat była dobra decyzja). Może jeszcze nie przed wyborami, ale niedługo są kolejne wybory. Tym bardziej myślę, że to była koncepcja obozu Bredzisława. Problem w tym, że nawet gdyby podjęli dobrą decyzję to zawsze by się podniosły głosy krytyki. Moim zdaniem to jest akurat wygrana WSI z Tuskowcami. 

  4. Nigdzie, tak jak w tematach technicznych nie sprawdza się powiedzenie, że dziennikarz to taka osoba która nie wie nic o niczym, ale mówi (pisze) o wszystkim.

  5. jaki przychodzi mi do głowy to z Kacapią, a wtedy czy to będzie BH czy inne cudo na kiju, to i tak niewiele nam pomoże. Od podpisania kontraktu, do w pełni gotowego do boju dywizjonu opartego o wyszkoloną na tym cudzie kadrę, wspartego wyposażeniem zaplecza itd. itp. droga jest tak daleka, że tylko ludzie o potężnej fantazji mogą to sobie wyobrazić. Pozostaje mieć nadzieję w kryzysie na rynku paliw oraz dalsze obniżanie cen ropy i gazu na rynkach światowych. Inaczej jesteśmy w czarnej dupie.

  6. nigdy z tej dupy nie wyjdziemy. 

  7. avatar

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,TNS-Polska-wzrosly-notowania-Bronislawa-Komorowskiego-i-Ewy-Kopacz,wid,17471805,wiadomosc.html

    Ciekawa sprawa to promowane komentarze, których treść jeszcze jakiś czas temu wyglądała zupełnie inaczej.

    A tak swoją drogą  to manipulacje w ocenach i promowaniu komentarzy zwyczajnie plują w twarz logice.  I teraz  pytanie - czy ileś tyś. (zakładam fałszywych) głosów pod komentarzaem plującym jadem na daną osobę można by podciągnąć pod naruszenie dóbr osobistych lub zniesławienie ?

  8. nic się nie zmieni.Jawnych oszustów zastąpią w najlepszym razie kretyni w rodzaju Hofmanów itp.aroganckich bufonów.Na jedno wyjdzie. Moje marzenie to zobaczyć jak sejm,senat i reszta dziadostwa wylatuje w kosmos z wielkim hukiem.Może następni baliby się choć trochę.Na co mam czekać.Wszyscy mają za uszami i kończy się na grożeniu palcem albo wiem ale nie powiem.Wiadomo,że nie powie bo sobota jest co tydzień. Jeden Kaczyński zmieni coś? Duda zmieni?
    Wolne żarty. Tak go ustawią do pionu,że nie mrugnie okiem.Mrugnie jednym to drugim zobaczy treści
    pornograficzne na swoim własnym laptopie.W TVNie.

  9. ale Gizbern musi się wyszczekać.
    Gizbern w Polsce ukończył szkołę ekonomiczną ze starą maturą , gdzie z polskiego pisemnego dostał 4, z ustnego 5, z geografi pisemnej 4, ustnej 4, z matmy pisemnej 4, ustnej 4. Obowiązywała skala 2-5, plus egzamin zawodowy- rachunkowość i finanse na 4. Gizbern uczył się od czwartej klasy podstawówki do ósmej rosyjskiego, opanował dobrze. Gizbern uczył się angielskiego korespondencyjnie i na własną rękę, opanował na poziomie komunikacyjnym. I nie na zasadzie, że wiedział co to znaczy ''haj'' i ''baj'', Gizbern mówił po angielsku i w Polsce nie miał problemów z wytłumaczeniem anglojęzycznemu turyście jak dojść do Pawiaka i prowadzić dyskusje przy piwie. Gizbern uczył się też niemieckiego, chyba dwa miesiące, ale go przerosło, więc po niemiecku duka jak kali, ale duka i rozumie. Gizbern miał niezłą pracę biurową w bardzo przyjaznej firmie, (inwestycja zagraniczna) umieszczona nie tylko w Polsce. Gizbern ukończył SKP (Stowarzyszenie Księgowych w Polsce). Było miło przez 5 lat, potem filia polska splajtowała (bo recesja) i zamknęła swój oddział. Gizbern zasilił sztab bezrobotnych. Gizbern bywał na dziesiątkach spotkan o pracę w wielu firmach, które zapraszały na pdst CV, ale okazało się, że Gizberna angielski nie jest zbyt dobry, bo Gizbern ma akcent. Gizbern miał kredyt i nóż na szyi, więc zgłosił się do bycia sprzątaczem. Gizberna odrzucili na przedzie, twierdząc cytuję- ''Nie potrzeba nam lidera, szef jest jeden a Ty Gizbern możesz stać się dla tych ludzi, którzy sprzątają kible, kimś więcej. Nam tu nie potrzeba rewolucji''
    Gizbern nigdy tego nie zrozumiał, ale odmowa była. Gizbern potrzebował pieniędzy, bo dzwonili z banku i zastraszali.
    Teraz się zastanawiam, jak takie parchy niewykształcone jak Tusk i Komorowski mogą zajmować lukratywne stanowiska, skoro nie tylko, że nie potrafią mówić po angielsku, to jeszcze mają problem z macierzystym językiem. Zastanawiam się nad upadkiem Narodu Polskiego, który popiera takich błaznów i analfabetów. A może Polacy tacy się stają? Ułomni mentalnie, analfabeci i bezmózgowi?
    Ostatecznie Gizbern wyjechał z wielkim bólem z Polski. Tam gdzie się znalazł jego angielski był dostatecznie dobry żeby dostać pracę( nie, nie w zawodzie wyuczonym, czyli ''rachunkowość i finanse'') i po czterech latach na obczyźnie kupić własny wymarzony domek z tzw ''waterfront''. I to bez wyrzeczeń. Gizbern jest załamany obserwując sytuacje w Polsce. Ryczeć się mu chce za każdym razem kiedy otwiera wiadomości w necie. Wiadomości, które chce otwierać, bo kiedy do Gizberna przyszli jacyś ludzie i zapukali, poczym pokazali ulotkę, że TVN będzie za darmo, to Gizberne porwał tą ulotkę na ich oczach i przepędził. I na koniec Gizbern usłyszał- ''taki młody gizbern a już moher'' :)

  10. mówi to Panu coś?

  11. Strony