Skończony Tusk już skończył, a władzę dla PO może uratować tylko Gliński

Prześlij dalej:

Scenariusz stypy pisany przez całą Polskę różnił się od występu takimi detalami, że fizycy kwantowi mają materiał treningowy. Przed stypą piałem, że będzie to wydarzenie bez znaczenia i padnie po trzech dniach, dziś już można przybić pieczęć do wczorajszej diagnozy. Koniec, zupełny, absolutny, bezwzględny koniec i tylko w ostatniej chwili ugryzłem się w język, by nie powtórzyć naiwnej frazy aktorki Szczepkowski: „Szanowni Państwo skończył się…”. Szczepkowska nie wiedziała co mówi, natomiast marny los Tuska każdy mógł sobie obejrzeć na ekranie, więcej fajerwerków nie będzie, stypa zakończyła karierę pięknoducha, który tym się różni od pierwszego czarnego pajacyka zza oceanu, że treści z telepromptera wykuł na pamięć. Na samym wstępie mowy pogrzebowej, nieboszczyk uprzedził, że wielkich atrakcji nie należy się spodziewać, ot zwyczajny „event”, na którym coś trzeba powiedzieć, chociaż wiadomo, że nieboszczyk aniołkiem nie był i ledwie się na cmentarz załapał. Miliardów, jakie rzucono w eter nie zmieściłaby żadna piramida, prawdę powiem, że się pogubiłem przy pierwszych 40, gdy usłyszałem o 350 zaczęły się jaja z pogrzebu, a wieczorem TVN podliczył do 700 i sponiewierani obywatele mieli skecz w najlepszym stylu Laskowika – bez kozery „pińcset”. Nie chce się wracać do tej podręcznej symetrii, co by było, gdyby Kaczor wypowiedział jedną dziesiątą z tej sumy, bo wiadomo, że co najmniej kaftan dla wariata, który chce podpalić Polskę. Trupowi więcej wolno i Donald z tej dyspensy skorzystał, żyło się raz i na koniec zaszalało się na całego. Oczywiście zawsze znajdą się tacy, którzy będą krzyczeć „Elvis żyje”, natomiast ludziom racjonalnym dzisiejszego ranka w całości, a wieczorem w skrócie pokazano pogrzeb skończonego Donalda.

Pierwsza z brzegu afera, pierwszy z brzegu wypadek na kolei albo masowe zwolnienia wbiją osikowy kołek. Ostania armata wystrzeliła na wiwat, robiła za kompanię honorową. Koniec. Z Tuskiem wyborcy i mecenasi skończyli, ale pozostała jeszcze kwestia partyjna i w tej kwestii jest jasne, że prócz Grasia nikt Donalda żałował nie będzie. Przebierają nogami Gowin i Schetyna, swoje chce ugrać wąsaty Bronek, czekają tylko na jedną komendę: „Tusk zrobił bardzo wiele dla partii, jesteśmy mu w wdzięczni, ale w tej chwili Polacy bardzo źle oceniają premiera, co jest w pewnym sensie ceną za odważne reformy”. Wbrew propagandowej komedii sprawy mają się dokładnie odwrotnie, wyborcy od zaraz wymieniliby Tuska na Glińskiego i te sondaże zna nie tylko Donald, zna cała partia. W tytule zdradziłem część ratunku dla tonących i w zasadzie drugi raz powinienem się ugryźć w język, ale po namyśle dopowiem resztę, bo uważam, że Brutusów z PO i tak nic nie powstrzyma, im nie trzeba podpowiadać, oni wiedzą co mają robić. Lidera uratować się nie da, partię i rząd może uratować tylko ktoś taki jak Gliński, czyli człowiek z zewnątrz dobrze kojarzony przez opinię publiczną, taki wariant i jednocześnie manewr jest jedyną prolongatą władzy, ale nie dłużej niż do końca kadencji, a i o to będzie niezwykle trudno. Szale wagi radykalnie zmieniły ciężar gatunkowy, dotąd Donald był silnikiem PO, teraz jest hamulcem, w dodatku tarczowym, nie żadnym ręcznym. Fatalne wizerunek PO jest odzwierciedleniem beznadziejnych notowań Donalda, wcześniej niż później w szeregach partyjnych ta świadomość zaistnieje. Ona już istnieje, tylko jeszcze nie ma odważnych, żeby ją skonsumować.

Kiedy się znajdą bohaterowie? Naturalnie wówczas gdy notowania spadną do granic paniki, bo dopiero w takich okolicznościach szeregowcy dadzą się namówić na nowego marszałka. PO pozostała jedyną partią, która nie przeżyła żadnych rozłamów, pajaca z Biłgoraja nie liczę, ponieważ w tej akcji trzeba brać poprawkę na kilka wątpliwości z naczelną dotyczącą porozumienia z Tuskiem. Prawo znanego fatalisty mówi, że jeśli coś się nie wydarzyło, to znaczy, że się musi wydarzyć. Rozłam w PO jest nieunikniony i będzie się PO dzielić wraz z narastającą frustracją. Wyodrębnienie z PO „cywilizowanej prawicy” i „liberałów” wydaje się najprostszą linią podziału, ale to wcale nie musi przebiegać ideologicznie, bo ta partia nigdy takich problemów nie miała. Pęknięcia i rozsypka w moim najgłębszym przekonaniu rozpocznie się od rozgrywek personalnych. Odchodzę o proroctw w swojej publicystyce, niemniej nikłe szanse dawałbym Gawinowi jako samodzielnemu liderowi partii, raczej wąsaty Bronek ze Schetyną i jeszcze paroma tuzami będzie się starał przejąć partyjną władzę. Celowo używam terminu partyjnej władzy, bo utrzymanie władzy w PRLII jest znacznie trudniejsze i jeśli ktokolwiek jeszcze w PO myśli, skorzysta z patentu „Glińskiego”. Pożyjemy, zobaczymy, również i to jak skończony Donald trafi do szeregowej ławki poselskiej. Pytanie, kim tę pustkę Bronek z Grześkiem zechcą wypełnić i czy się im w ogóle uda, zanim nadejdą wcześniejsze wybory, odkładam na czasy, w których pojawią się nowe dane.

6
7990 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. Bo mnie się kojarzy. Konsolidacja kapitału ze Spółek Skarbu Państwa (40 mld zł) to mi się kojarzy od razu z agencjami rządowymi i konsolidacją zarządzania mieniem Skarbu Państwa. Gdybym mieszkał w Niemczech lubo tyż w Norwegii to może bym uwierzył w te inwestycje w energetykę i transport kolejowy. W Polandii - jak sądzę - jedyne co wybudują to lądowisko dla miękkiego lądowania chłopaków z PO i PSL.

    Ale nie będę wzorem kuraka już przybijał gwoździ to trumny. Poczekam aż obwieszczą na czym ma polegać ten mechanizm konsolidacji, jakie inwestycje i jak będą je finansować w ramach PPP i kto zostanie Dyzmą Inwestycji Polskich. Wtedy zaostrzę kołek osikowy...

  2. Chyba robisz w ekonomii, o ile się nie mylę? To powiedz jakie zyski będą z "inwestowania" w mafię drogowa, energetyczna i kolejową?
    Pojęcie "inwestycja" rozumiem dość prostacko, jako wydawanie pieniędzy w celu ich pomnożenia. Czy emeryci , nauczyciele, skarb państwa, i służba od zdrowia zarobią na tych autostradach i kolejach?

  3. avatar

  4. avatar

    Cycuś!

  5. Tusk jest w trumnie i dla mnie i dla MK i jak widzę dla ciebie. To za konserwowanie układów na styku polityki i gospodarki. Za tę kolej, która się modernizuje 20 lat, za te upadające firmy budujące infrastrukturę i ruchanie podwykonawców, za gry hazardowe i całą resztę. Kura przybił swój gwóźdź do wieka po expose. Ja chadzam własnymi ścieżkami i jako "robiący w ekonomii" mniej oceniam po ogólnym wrażeniu, a więcej po mechanizmach. Tak jak wiele radości dostarczają mi reformy w PKP, tak pewnie wiele wrażeń przyniesie odsłonięcie tajemnicy działania Inwestycji Polskich.  Wynik zakładam z góry (o czym napisałem). Po prostu czekam na odpowiedż - jak tym razem to zrobią? Nie ciekawi cię to?

    P.S. To tak jak z polską drużyną narodową w piłce kopanej. Wy trafiając na mecz reprezentacji przełączacie na inny kanał, ja z pasją oglądam i dowiaduję się co jeszcze można spierdolić w ataku i obronie lub jak kolejny raz w ostatniej minucie stracić bramkę.

  6. Wiem, wiem. Nie polemizowałem, tylko chciałem się upewnić czy prawidłowo myślę.
    Transfer pieniędzy od podatników do szemranych biznesów nazywać inwestowaniem i jeszcze się tym chwalić.
    No, coś takiego!
    Czy akcyza, podatki od cienkich płaci i runo leśne dadzą radę sfinansować te śmiałe plany?

  7. bo łatwiej ich obcinkować niż pogrubasić, a z runem też do dupy, bo grzybów jak na lekarstwo, chociaż 7 rydzyków (nie z Torunia) znalazłem. Tych dwóch Angoli, które przysłała Solano to rewelka. Wiedza o rynkach finansowych w pigułce.

  8. Rozszerzenie UE na wschód było robione dla Polski, a ściśle rzecz biorąc, dla Niemiec.

     

  9. Wielkim przegranym dzisiejszego dnia jest PSL. PiS i Miller powinni jak nakręceni powtarzać:

    "to jest także bezrobocie PSL"

    "ten mega dług publiczny to też dług zrobiony wspólnie z PSL"

    "ta służba zdrowia to też służba zdrowia PSL" itd.

    Dzisiejszej gadki wystarczy moim zdaniem gdzieś do wtorku- może środy. Jesień polityczna upłynie w cieniu kolejnych ekshumacji i zamiany ciał oraz systematycznego wzrostu bezrobocia - to naprawdę wystarczy, a Glińskiego należy zgłosić po kolejnej puli kompromitacji tego rządu czyli poczekać do grudnia. Po takiej porcji głosowania Gliński będzie stawiał pod ścianą palikociarnię i SLD. Dziś upieprzył się sam PSL, po Glińskim uwali się SLD i palikociaki.

  10. Podobno magiki od wizerunku, założyli pacynce krawat w paski do góry w prawo, żeby wyglądały jak wzrost gospodarczy, czy tych bucow debilnych może coś jeszcze przebić, chyba juz nic. Trzeba ten fakt nagłaśniać, ten krawat we wzrost gospodarczy powinien być jego marka i wyrzutem sumienia i wstydem każdego leminga. Tfu!  . . . .  Nie oglądałem szmaciarza.

  11. avatar

    nie tylko drobiazgową polemiką ale także - zaproszeniem na rozmowę w kuluarach.
    A to wszystko nie dla zdolności analitycznych marszałka Dorna, ani ogromu jego wiedzy. To wszystko z powodu odkrycia i ogłoszenia ,,zielonych brygad" profesora Glińskiego. Jednym słowem - za przyłączenie do frontu przeciwników ,,parapremiera" i dyskredytacji Glińskiego. Takiego sojusznika zyskał Tusk.
    Albo : takiego pracowitego analityka stracił Kaczyński.

  12. avatar

    Tusk rządzi i nie odejdzie, przed nami 3 lata jego wladzy, tylko ulica zostala psze pana