Sekielski! „Machniom”? Wszystkie kwity z IPN dotyczące wszystkich Artymowiczów za jeden kwit na Chrisa Cieszewskiego!

Prześlij dalej:

Z dobrze poinformowanego źródła otrzymałem wiadomość, że dzieją się rzeczy więcej niż dziwne. Oto jeden z największych przeciwników lustracji i grzebania w życiorysach, redaktor Sekielski, razem ze swoimi współpracownikami przemógł obrzydzenie i wybrał się do IPN. Efektem jego „obrzydliwego” rekonesansu ma być sensacja godna programu „Po prostu”. Sekielski szykuje materiał na Chrisa Cieszewskiego, rzekomo dogrzebał się w archiwach IPN do jakiś dokumentów, które, zdaniem byłego dziennikarza TVN i teraz TVP, wskazują na współpracę Chrisa Cieszewskiego z SB. Ówczesny Krzysztof Cieszewski miał w opinii Sekielskiego i jego współpracowników, jako TW „Nil”, podjąć współpracę z SB, w czasie gdy był studentem i należał do NSZ. We własnym imieniu chciałbym wyrazić głębokie i podwójne zdziwienie. Przede wszystkim dziwi mnie sam fakt, że Sekielski podejmuje się podobnej akcji poszukiwawczej w IPN, co przecież jest charakterystyczne dla „oszołomów” i „prawdziwych Polaków”. Po drugie jeszcze bardziej dziwi mnie, że w ogólnie dostępnych źródłach: archiwa IPN umieszczone na stronach www, tak zwana lista Wildsteina, a nawet w tekstach analitycznych pracowników IPN, Krzysztofa Cieszewskiego nie ma w żadnej „teczce TW”. Skąd Sekielskiemu przyszło do głowy sięgać do IPN? Internet i lista Wildsteina odpada! Miał sen? Usłyszał jakieś głosy? Czy może po prostu ktoś z dawnych agentów WSI, czyli kolega z TVN, dostarczył Sekielskiemu gotowego tematu i wskazał odpowiednią „szafę Lesiaka”? Usiłowałem ustalić więcej niż się da przeczytać na stronach IPN i na liście Wildsteina, dzwoniłem do IPN, dotarłem do pracy Pani Cecylii Kuta z krakowskiego IPN: „Pod kontrolą” i z „zachowaniem możliwości sterowania”, która analizuje między innymi podziemną działalność wydawniczą, w tym „Wydawnictwo im. gen. „Nila” – Fieldorfa”. Nikt, łącznie z Chrisem Cieszewskim, o czym będzie szerzej, nie potwierdza sensacji Sekielskiego. Z mojej wiedzy wynika również, że wielu innych dziennikarzy, znanych z pracy nad archiwami IPN, próbowało w bazie Instytutu dokopać się do rzekomych dokumentów, ale nie udało im się odszukać odpowiedniego rekordu. Z drugiej strony współpracownicy Sekielskiego odmawiają podania sygnatury akt i tym bardziej przekazania kopi dokumentów, stad moja tytułowa propozycja.

Strony

33860 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

32 (liczba komentarzy)

  1. Czy ta informacja o zawartości programu tego gagatka to pojawiła się w jakichś reklamówkach programu? Nie oglądam tv, nie znam tych zwyczajów. Wygląda na to, że ta indormacja to krąży już od rana.

  2. avatar

    Załóżmy hipotetycznie, że prof. Chis nawet nie był TW ale porucznikiem SB. Jaki ma to LOGICZNY związek z matematyką, fizyką, GIS, symulacjami i komputerami jeśli chodzi o jakość badań rzetelnie popartymi wszelkimi danymi i modelami?

    Jeśli 2+2=4 to czy na liczydle pokaże to prof. matematyki czy syn Ozjasza Szechtera to wynik tego dodawania nie zmieni się automatycznie w 1 lub 7. Czy od tego, że Kapuściński nadawał na SB to historie opisane w jego książkach podróżniczych stały się z marszu w 100% nieprawdziwe? :)

    Zesrała się narracja brzozowych pancerniaków i nie ma pomysłu na wrzutki. Poza tym skoro wszystko się teraz Donkowi rozpada w łapach to po co mu ukręcać smoleński bat na własną dupę?

  3. avatar

    Pewnie, że tak, ale z drugiej strony to nie takie proste. Nie ma siły, żeby podrzucenie gówna nie rozeszło się smrodem. Zobaczymy co to jest, ale moim zdaniem słabe jest, bo inaczej nie robiłby tego Sekielski o 21.20, ale Sobieniowski o 19.00.

  4. bo beztelewizyjny jezdem :)
    no ale podrzucanie gówna po mojemu to będzie miało taki efekt, że ci co nie za bradzo się interesują, a sekielszczyznę oglądają, przypomną sobie że jakiś cieszewski ustalił że brzoza była wczesniej złamana. No i w odpowiedzi na to Sekielski go lustruje... kociokwik normalnie i jak pańska rzyć, panie premierze, no bo w końcu lutrujemy czy nie lustrujemy, a jak lustrujemy to kogo? To w końcu dobrze że lustrują czy nie dobrze. A rzyć? No coż, chyba w nienajlepszym porządku...

  5. "Słabe" to jest bardzo delikatnie powiedziane, to gówno wielkie jest. Chłopak, który drukował pisemka w podziemnym wydawnictwie, chciał czmychnąć do Stanów, przeprowadzili z nim polityczną rozmowę i zarejestrowali pod pseudonimem nazwy wydawnictwa. Chris powiedział pitu, pitu zapisali pitu. pitu i tyle. Chłopak myślał, że ich przechytrzył, a jednak zasrane papiery zostały.
    Ale ważniejsze jest to pytanie, które zadał Matka, kto Sekielskiemu to nadał i kto ma dokumenty (kwity) na każdego przyzwoitego Polaka. Wygląda na to, że na każdego, kto starał się wtedy o paszport mają kwity. Niech no tylko taki bryknie, to papiery na każdego sie znajdą.
    Pan Sekielski robi w tym programie za gorszego od najgorszych oszołomów. Ohyda.

  6. coś powiedział i spierdzielił? i to sekielski reklamował na tłiterze?

  7. O ile się nie mylę.  w sprawach wizowych w tam tym okresie  a  w szczególności jeżeli chodzi o USA, to kopie dokumentów wszelakich leciały w przeciwnym kierunku niż wyjeżdzający. Więc można podejrzewać tylko że oprócz resztek ocalonych od ognia zbiorów IPNowskich dużo większę zbiory są w Moskwie.

  8. skoro zrobiono wszystko co się dało żeby skompromitować pomysły lustracyjne Macierewicza, to jak niby ma go skompromitować jego własny "zlustrowany" nagle ekspert ...

  9. avatar

    Trafiłem idealnie "szafa Lesiaka". Sekielski wykonał esbecką robotę, bo tu nie chodziło o żadnego TW "Nil", ale o uwalenie Macierewicza, ZP, Smoleńska i oczywiście Kaczora. Tak czy siak Chris będzie musiał powiedzieć coś więcej niż tylko "udało mi się wsiąść do samolotu". Jeśli sprawy mają wrócić na miejsce, czyli nauka do nauki, historia do historii, to nawet po brudnej akcji trzeba umieć unieść swoją przeszłość. U mnie Cieszewski ma pełen szacunek za to co robi dziś i wiem jedno. Nawet jeśli palnął jakieś głupstwo w przeszłości to nie zrobił na tym ani kasy, ani kariery, a dziś płaci potężną cenę za przeciwstawienie się PRL II. Tyle mi wystarczy, żeby oddać mu szacunek. Ale to od niego zależy, czy zechce powiedzieć jak było kiedyś, a że w stanie wojennym SB mogło złamać młodocianego opozycjonistę nie trudno sobie wyobrazić i równie łatwo sobie wyobrazić, jaki to może być ciężar do człowieka. Dlatego w takich sytuacjach zawsze trzeba mówić prawdę, sam przechodziłem przez pewien proces i wiem, że krótszej drogi nie ma.

  10. avatar

    Skoro nasze monstrum już się rozgrzało to teraz prosimy o wyciągnięcie z "szafy Lesiaka" danych na temat TW Oscar.
    Polacy są bardzo zainteresowani tematem Oscarka panie Siekierski.
    Zapraszamy do "tanga"

  11. Strony